Zając: Jakiś stresik na pewno się pojawia, gramy jako gospodarz więc wymagania wobec nas są większe

10
Czerwiec
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

Michał Zając

Fajnie byłoby zagrać przy wsparciu jak największej liczby osób – mówi Michał Zając, pomocnik Wisły przygotowującej się do miniEURO. Dostrzega zainteresowanie turniejem i uważa, że Wisła spokojnie może powalczyć o podium. Przekonamy się wkrótce!

Powoli czuć już emocje?
– Nastroje w drużynie są dobre. Jakiś stresik na pewno się pojawia, gramy jako gospodarz więc wymagania wobec nas są większe, ale podchodzimy do tego turnieju jak do każdego innego.

Masz jakąś drużynę, którą widzisz jako faworyta turnieju?
– Większość z nas za faworyta uznaje Karpaty Lwów, graliśmy z rok młodszymi Ukraińcami od nas, a pomimo tego postawili trudne warunki do gry. Jednak ciężko powiedzieć która drużyna może zrobić niespodziankę myślę że każda drużyna może wygrać.

Gdzie widzisz mocne strony Wisły?
– Naszą mocną stroną na pewno jest to, że gramy na własnym boisku. Myślę, że naszym atutem będzie również ilość stwarzanych sytuacji, który w każdym meczu mamy sporo. Uważam, że spokojnie możemy powalczyć o miejsce na podium.

Sporo się wokół was dzieje ostatnio.
– Jak na turniej Trampkarzy zainteresowanie jest spore. Mecze będą transmitowane na żywo, turniejem zainteresowały się media, na mieście można zaobserwować plakaty, a na facebooku pojawił się bardzo fajny filmik promujący, więc dzieje się dużo. Na pewno śledzimy to, co się wokół tego turnieju robi, ale nie rozmawiamy o tym za dużo.

Jakbyś zachęcił kibiców do przyjścia na ten turniej?
– Świetne drużyny, fajna pogoda, do tego świetna murawa i cała ta oprawa. Fajnie byłoby zagrać przy wsparciu jak największej liczby osób.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x