Wtorkowy trening bramkarzy z Michałem Miśkiewiczem!

16
Kwiecień
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-12

111

Nie lada niespodzianka, przed wtorkowym treningiem, czekała naszych młodych bramkarzy z rocznika 2003. W szatni pojawił się Michał Miśkiewicz, bramkarz pierwszej drużyny Wisły Kraków, który wziął razem z nimi udział w treningu.Możliwość przyjścia na zajęcia z dużo młodszymi od siebie zawodnikami i potrenowania z nimi to bardzo fajna sprawa. Uczestnictwo w takim wydarzeniu, to dla mnie sama przyjemność – mówił po zajęciach Miśkiewicz, który przybył na Reymonta 22 odpowiednio wcześniej, żeby móc porozmawiać ze swoimi następcami. Pytania był różne: o sprzęt bramkarski, motywację czy przeszłość Michała, który spędził dwa lata w AC Milan, a łącznie sześć we Włoszech. – Chłopcy stanęli na wysokości zadania, zadawali bardzo ciekawe pytania i mam nadzieję, że moje odpowiedzi pokazały im, jak to wszystko wygląda. Można powiedzieć, że oprócz treningu bramkarskiego chłopaki mieli też trening mentalny.

Trening prowadził trener Jakub Bubetty, który był pomysłodawcą całego wydarzenia, z kolei Miśkiewicz przez ten czas mógł się poczuć kilkanaście lat młodszy, gdyż wykonywał te same ćwiczenia, co nasi dwunastolatkowie. – Marzeniem każdego zawodnika jest trening z piłkarzem pierwszego zespołu. Gdy ja grałem w piłkę też o tym marzyłem, bo to normalne. Dzięki obecności doświadczonego piłkarza te zajęcia wyglądają inaczej, ich motywacja się zwiększa, bardziej koncentrują się na swoich ćwiczeniach. Dają z siebie sto procent, a czasami potrzebują takiego bodźca, który zachęci ich do treningów, dlatego dziękuje Michałowi, że założył rękawice i normalnie z nami trenował. Chłopcy mieli okazję podpatrzenia z bliska, jak wykonuje ćwiczenia – mówi trener Bubetty.

222

Łącznie z Miśkiewiczem udział w treningu brało czterech bramkarzy, a sporo ćwiczeń wykonywanych było w parach, więc każdy miał możliwość indywidualnego treningu ze starszym kolegą. Dość szybko złapali z nim dobry kontakt. – Z tego, co mi trener mówił, to moja osoba wpłynęła na nich pozytywnie. Nie jest łatwo w tym wieku skupić się na treningu i wykonywać ćwiczenia w pełni skoncentrowanym, a myślę, że obecność piłkarza z pierwszej drużyny to właśnie taki zastrzyk zapału dla nich – stwierdził bramkarz, który dwa lata temu zadebiutował w polskiej reprezentacji.

Bez wątpienia było to wielkie wydarzenie dla młodych zawodników, którzy później przyznali, że mieli możliwość dowiedzenia się ile trzeba trenować by zapracować sobie na szansę debiutu w Wiśle Kraków. – W moim przypadku nie zdarzało się, aby seniorzy schodzili na treningi młodzieży – wspomina „Misiek”, a trener Bubetty podkreśla, że chciałby, żeby obecność na treningu starszych piłkarzy była normalnością. – Wiadomo, że oni mają treningi oraz inne obowiązki i ciężko czasem się razem zgrać. Byłoby super, gdyby udało nam się zorganizować takie spotkania raz w miesiącu i do tego będę dążył. Dla chłopaków jest to fajne przeżycie i coś, co będą długo pamiętać.

Z mojego punktu widzenia takie wycieczki piłkarzy pierwszego zespołu do drużyn młodzieżowych oceniam jak najbardziej pozytywnie. Myślę, że powinno być dużo więcej takich sytuacji. Młodziki mogą nie tylko potrenować, ale też poznać piłkarza, którego widzą w telewizji i któremu kibicują. Nie wykluczam, że zajrzę na następny trening – podsumował Michał Miśkiewicz.

 

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x