„Wszystkie decyzje Akademii są podyktowane dobrem dzieci”

29
Kwiecień
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności

Boisko Treningowe Akademii

W dzisiejszym wydaniu Przeglądu Sportowego ukazał się artykuł, w którym Akademia została postawiona w złym świetle. Oldboje Wisły nie mogą rozgrywać swoich meczów na głównym boisku treningowym Akademii, na którym codziennie trenują i grają młodzi wiślacy. – Wszystkie decyzje Akademii są podyktowane dobrem dzieci – mówi Rafał Wisłocki, Dyrektor Akademii.

Dzisiejszy tekst Przeglądu Sportowego mocno rzutuje na funkcjonowanie Akademii. Odcinamy się od historii?
– Na pewno nie! Nikt nawet tak nie pomyślał, zwłaszcza, że ciągle jesteśmy w kontakcie z byłymi piłkarzami Wisły. Chcemy korzystać z ich wiedzy i również przypominać młodym zawodnikom Akademii o ich sukcesach. Możemy wziąć za przykład choćby nagrodę Piłkarza Miesiąca, którą wręczały uznane dla Białej Gwiazdy postacie. Grzegorz Pater, Artur Sarnat, Maciej Żurawski, Zdzisław Kapka, Bogdan Zając. Rok temu zapraszaliśmy legendy Wisły na turniej im. Adama Grabki. Większość nie przyszła.

W tekście Mateusza Migi przeczytać można, że oldboje Wisły chcieli opłacić młodzieży wynajem boiska.
– I ja, podejrzewam, że jak wszyscy, dowiedziałem się o tym z prasy. Byłoby nam bardzo miło, gdyby taka propozycja padła, zwłaszcza, że wiemy ile nas kosztuje trenowanie poza swoimi obiektami. Stąd dziwi mnie, że oldboje nie pomyśleli o wynajęciu Stadionu Miejskiego. Były trener juniorów i koordynator Akademii, Dariusz Marzec doskonale wie, jakie są to koszty i chyba byłoby to dla oldbojów korzystniejsze. Chcę też zdementować informację o planowanym zgłoszeniu drużyny oldbojów do rozgrywek. Ciekawą sprawą jest, że oldbojów może zgłosić każdy – w tej chwili nie robi tego ani Wisła Kraków SA ani TS Wisła, tym bardziej nie Akademia. Myśląc o przyszłości i dobru naszej młodzieży prędzej zgłosimy kolejną drużynę TS Wisła Kraków do takich rozgrywek, które pozwolą naszym chłopcom lepiej przygotować się do gry w seniorach.

Jeden mecz w tygodniu to dużo?
– Przy aktualnym obciążeniu boiska każda dodatkowa jednostka treningowa bądź meczowa to dużo. Zdecydowana większość meczów ligowych odbywa się na tym boisku, więc jest ono eksploatowane przez siedem dni w tygodniu. Mamy wiele grup wiekowych i już w tej chwili musimy się nagimnastykować, żeby wszystkich pomieścić na naszych obiektach. A i tak nie do końca się udaje, bo niektórzy trenują w Bronowicach.

W gazecie mowa też o boisku, znanym jako boisko lekkoatletyczne. Wisła je straci?
– Na to nie mamy wpływu. Nie jesteśmy właścicielem tych terenów. Obecna sytuacja to jest alarm ostrzegawczy dla wszystkich którym zależy na młodzieży w Wiśle. W tej chwili trenują tam zawodnicy Centralnej Ligi Juniorów i wiele naszych starszych grup. Od lata prawdopodobnie tego boiska nie będzie. Proponowaliśmy oldbojom grę tam, ale odrzucili propozycję. W poprzednim sezonie nie chcieli zadbać o jego przygotowanie.

Były wcześniej jakieś incydenty?
– W tym sezonie zdarzyła się sytuacja, w której oldboje po jednym z naszych meczów ligowych weszli na boisko mówiąc, że mają na to zgodę, co później okazało się nieprawdą.

Nie martwi trochę, że mimo ogólnego poruszenia mediów o ważności szkolenia wciąż jednak łatwiej szukać afer niż pozytywów?
– Serdecznie zapraszam wszystkich do nas. Mamy psychologów, świetnych trenerów, rozwijamy skauting. Organizujemy turnieje dla przedszkolaków. Dzieje się u nas naprawdę więcej dobrego niż złego.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x