„Jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków” – relacja z turnieju Wisły U-11 w Krośnie

10
Wrzesień
2015

Autor Redakcja

Kategoria Aktualności / U-11

2005

W minioną niedzielę Wisła U-11 udała się na turniej do Krosna. Wiślacy zajęli czwarte miejsce, choć zaprezentowali się bardzo dobrze. – Bardzo podobało mi się, że chłopcy próbowali grać piłką. Od jakiegoś czasu uczymy się utrzymywać przy piłce, nie jesteśmy jednak jeszcze na poziomie, którego bym sobie życzył. Uważam, że nasza praca zmierza w dobrym kierunku i na pewno gra mogła się podobać. Mieliśmy dużo sytuacji, strzeliliśmy dużo bramek i mogliśmy strzelić ich jeszcze więcej. Zawiodła natomiast organizacja formacji defensywnej. Nie odnosi się to tylko do obrońców. Cała drużyna musi poprawić ten aspekt gry. Turniej zakończył się dla nas na miejscu czwartym, ale mimo tego jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków – stwierdził trener Maciej Papież.

Wiślacy rozpoczęli turniej od porażki z DAP Dębica. Mimo dobrego początku, „Biała Gwiazda” nie zdołała utrzymać prowadzenia i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:3. Podopiecznym trenera Papieża nie udało się wygrać również drugiego spotkania. Starcie z KSZO Ostrowiec Św. zakończyło się remisem. Przełamanie nastąpiło w trzecim spotkaniu. Nasi wychowankowie ograli Stal Rzeszów 3:1. Wisła uskrzydlona zwycięstwem, pewnie odprawiła kolejnego rywala. Mecz z MOSiR-em Mielec zakończył się wynikiem 3:0 dla naszych zawodników. Wiślacy wyszli z drugiego miejsca do fazy pucharowej.
Początek pierwszego meczu był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Wygrywaliśmy 2:0 z DAP-em Dębicą, późniejszym zwycięzcą całego turnieju. Natomiast w drugiej połowie nastąpiło rozluźnienie drużyny. Nie do końca wiem czym było to spowodowane. Rywale szybko odrobili straty i w ostatniej minucie po drobnym nieporozumieniu padła bramka, która przesądziła o naszej porażce. Zaczęliśmy od przegranego meczu, ale z każdą kolejną grą było coraz lepiej. Kolejne spotkanie zakończyło się remisem. Przełom nastąpił w trzecim spotkaniu. Naszym rywalem był Stal Rzeszów. Chłopcy przegrywali 1:0 i udało im się strzelić trzy bramki, a trzeba pamiętać, że Stal to bardzo dobry przeciwnik. Zagrali dobre spotkanie i było widać, że poczuli wiatr w żaglach. W ostatnim meczu udało się pewnie pokonać MOSIR Mielec i awansowaliśmy do fazy pucharowej – ocenił fazę grupową trener jedenastolatków.

Kolejnym rywalem podopiecznych trenera Papieża była ekipa Beniaminka Krosno. Wiślacy mimo dobrego spotkania zremisowali je 2:2 i przegrali w konkursie rzutów karnych 2:3. Mecz o trzecie miejsce „Biała Gwiazda” rozegrała z 16 Przemyśl. Wiślakom nie udało się jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mimo szybkiej dwubramkowej przewagi to nasi rywale zajęli miejsce na najniższym stopniu podium. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:4.

Mecz z Beniaminkiem Krosno to niestety festiwal niewykorzystanych sytuacji przez naszą drużynę. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze i gra zespołu wyglądała tak jakbym sobie tego życzył. Mieliśmy multum sytuacji, po których rywal skontrował i było już 1:0. Chłopaki fajnie wyrównali, lecz ponowie nadzialiśmy się na kontrę. Skończyło się remisem, po bardzo dobrym meczu. Potem przyszedł czas na rzuty karne i niestety przegraliśmy je. Uważam, że karne to już jest najzwyczajniejsza loteria i zabrakło nam w nich szczęścia. Ostatnim spotkaniem turnieju było spotkanie z 16 Przemyśl. Ciężko mi stwierdzić co poszło w nim nie tak, ale wydaje mi się, że chłopakom po prostu zabrakło sił. Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie. Szybko strzeliliśmy dwie bramki i wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą. W pewnym momencie jednak gra się trochę posypała, brakło sił do ataku i obrony. Szczerze powiedziawszy, nie dziwię się chłopakom. Wstaliśmy wcześnie rano, jechaliśmy długo i dali z siebie wszystko w każdym meczu. Te wszystkie aspekty przyczyniły się do końcowego wyniku. Z 2:0 zrobiło się nagle 2:4. Chłopaki strasznie to przeżyli, natomiast ja byłem zadowolony, bo zostawili serce na boisku. Nogi już odmawiały posłuszeństwa, ale głowa chciała nadal wygrać. Graliśmy ambitnie, jednak jak na tamten mecz to już było za mało. Bardzo podobało mi się, że chłopacy próbowali grać piłką. Od jakiegoś czasu uczymy się utrzymywać przy piłce. Nie jesteśmy jednak jeszcze na poziomie, którego bym sobie życzył. Uważam, że nasza praca zmierza w dobrym kierunku i na pewno gra mogła się podobać. Mieliśmy dużo sytuacji, strzeliliśmy dużo bramek i mogliśmy strzelić ich jeszcze więcej. Zawiodła natomiast organizacja formacji defensywnej. Nie odnosi się to tylko do obrońców. Cała drużyna musi poprawić ten aspekt gry. Turniej zakończył się dla nas na miejscu czwartym, ale mimo tego jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków. Byłem ciekaw jak ta gra będzie wyglądała. Jest to nasz pierwszy turniej, jesteśmy po obozie i kilku sparingach. Sam turniej rozgrywaliśmy z dobrymi przeciwnikami i zweryfikował on na jakim aktualnie jesteśmy poziomie i nad czym musimy jeszcze popracować – podsumował turniejowy występ Wisły U-11 trener Maciej Papież.

Wiślacy zaprezentowali się bardzo dobrze i również zostało to docenione przez organizatorów. Dawid Morys i Bartłomiej Sowa zostali wybrani do najlepszej siódemki turnieju, a dodatkowo Sowa został najlepszym graczem całych zawodów: – Są to rzecz jasna trafne wybory. Bartek Sowa został wybrany zawodnikiem turnieju. Niewątpliwie był kluczową postacią naszego zespołu, bardzo zaangażowany i naprawdę zasłużył na tę nagrodę – dodał Papież.

Przed młodymi Wiślakami dwa kolejne turnieje. Wychowankowie będą mieli okazje zmierzyć się z czołowymi, polskimi drużynami: – W planach mamy teraz mini-turniej „Garbarnia”. A za dwa tygodnie jedziemy do Rybnika. Turniej w Rybniku będzie bardzo dobrze obsadzony. Zagramy z m.in: Legią Warszawa, Lechem Poznań, Górnikiem Zabrze, Koroną Kielce, Ruchem Chorzów czy Śląskiem Wrocław. Będzie to bardzo mocny turniej, który sprawdzi nas w starciach z najlepszymi akademiami w Polsce. Cieszę, że tam wystąpimy. Nie jest najważniejsze, które zajmiemy miejsce. Najbardziej liczy się dla mnie rozwój zawodników, wypełnianie celów, które sobie zakładamy i nawet przegrane mecze trzeba potraktować jako nauczkę i wyciągnąć wnioski. Turniej z najlepszymi jest nam bardzo potrzebny. Kolejny raz będziemy mogli zobaczyć dobre i słabe strony naszej drużyny – zakończył były napastnik Wisły Kraków.

Mecze grupowe Wisły U-11:
Wisła Kraków – DAP Dębica 2:3 (Wojciech Bielecki, Kamil Kozik)
Wisła Kraków – KSZO 0:0
Wisła Kraków – Stal Rzeszów 3:1 (Ian Morgan, Adrian Sikora, sam.)
Wisła Kraków – MOSIR Mielec 3:0 (Ian Morgan, Michał Hajduk, Piotr Wójtowicz)
Mecze finałowe:
Wisła Kraków – Beniaminek Krosno 2:2 (Ian Morgan, Piotr Wójtowicz), karne 2:3
Wisła Kraków – 16 Przemysł 2:4 (Ian Morgan, Piotr Wójtowicz)

Barwy Wisły Kraków reprezentowali: Kękuś Mateusz, Łacina Mateusz – Sikora Adrian, Sowa Bartłomiej, Vardanyan Dawid, Paczka Aleksander, Bielecki Wojciech, Kozik Kamil, Morgan Ian, Morys Dawid, Szumiec Nikodem, Hajduk Michał, Wójtowicz Piotr.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x