Wisła Kraków Mistrzem Polski Juniorów!!!

25
Czerwiec
2014

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

11111

Mistrzem Polski juniorów starszych jest Wisła Kraków! Drużyna Dariusza Marca, której nikt nie stawiał w roli faworytów do końcowego triumfu w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów w pięknym stylu rozbiła Cracovię i po czternastu latach przerwy ponownie zdobyła mistrzostwo Polski juniorów starszych. W drugim meczu finałowym wiślacy wygrali 10:0! Całkowicie zdemolowali zespół gospodarzy na oczach prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który po końcowym gwizdku wręczył kapitanowi Wisły Przemysławowi Lechowi puchar za mistrzostwo.

Wisła zaczęła to spotkanie w najmocniejszym ustawieniu, z wracającym po pauzie spowodowanej czwartą żółtą kartką Piotrem Żemło. W pierwszym składzie wyszło trzech złotych medalistów U-17 z poprzedniego sezonu, na ławce usiadło pięciu kolejnych. Mecz zaczął się podobnie jak poprzednie spotkanie Wisły – drużyna rywala szybko została zepchnięta do defensywy.  Już w pierwszych minutach świetnie piłkę w środku pola odebrał Piotr Żemło i zagrał ją na wolne pole do Tomasza Zająca, który wpadł z nią w pole karne, przełożył sobie na lewą nogę, ale strzelił obok bramki. Chwilę później było już 1:0. Wiślacy wywalczyli rzut rożny, Tomasz Zając dostrzegł ustawionego przed polem karnym Kamila Kuczaka i tam posłał piłkę. Król strzelców Mistrzostw Polski juniorów młodszych z ubiegłego sezonu przyjął, uderzył, piłka zdążyła jeszcze się odbić od dwóch obrońców Cracovii i kompletnie zmyliła bramkarza Cracovii. Od środka zaczęli gospodarze, ale piłka szybko wróciła pod nogi wiślaków – świetnym podaniem prostopadłym Dawid Kamiński obsłużył Kamila Kuczaka, a ten nie miał problemów z pokonaniem Kobyłki. Była ósma minuta meczu, a wiślacy w dwumeczu prowadzili już 4:1. Jeżeli ktoś spodziewał się, że to koniec strzeleckich popisów Wisły to był w błędzie – to był dopiero początek. W 28. minucie dość szybko piłkarze Wisły przemieścili się pod pole karne gospodarzy, piłka trafiła na skrzydło do Bartłomieja Kolanko, a ten dośrodkował ją idealnie na nogę Kamila Kuczaka, który wślizgiem zdobył trzecią bramkę. Uśmiech na twarzy Dariusza Marca robił się coraz szerszy. Dzieła zniszczenia w pierwszej połowie dokonał Dawid Kamiński, który strzałem z miejsca, z którego przeważnie się dośrodkowuje pokonał źle ustawionego Kobyłkę. Do przerwy było 4-0 i chyba nikt nie miał wątpliwości kto w tym dwumeczu jest lepszy. Szczególnie, że gospodarze ani razu nie zagrozili bramce Mateusza Zająca.

Drugą połowę Cracovia rozpoczęła od trzech zmian, ale nie zmieniła się sytuacja na boisku. Dominacja Wisła była jeszcze wyraźniejsza. Strzelać zaczął już dwie minuty po wznowieniu gry Piotr Żemło. Szybko rozegrany rzut wolny, świetne dośrodkowanie Dominika Kościelniaka i wysoki stoper, który niedługo zacznie treningi w pierwszej drużynie Wisły, głową pokonał bramkarza Cracovii. Potem nastąpiło show tego, który w pierwszej połowie pozostał w cieniu Kamila Kuczaka. Tomasz Zając najpierw położył na ziemię Kobyłkę a potem ośmieszył całą obronę Cracovii i praktycznie wszedł do pustej bramki. Minęło pięć minut i dość ekscentrycznie grający bramkarz gospodarzy popełnił kolejny błąd. Kobyłka dość często ryzykowanie rozgrywał piłkę, starał się nawet kiwać z napastnikami Wisły i w końcu to się obróciło przeciwko niemu. Podał piłkę do Grzegorza Gulczyńskiego, ten odegrał do Tomasza Zająca, a młody napastnik pięknym lobem podwyższył prowadzenie do 7:0. To już był pogrom, a wiślacy mieli ochotę na więcej. I chwilę później padła ósma bramka. Zaledwie kilkanaście sekund po tym jak pojawił się na boisku, Grzegorz Marszalik wpakował piłkę obok bezradnego Damiana Kobyłki, po efektownym podaniu piętką Dominika Kościelniaka. Po tej bramce frustracja wśród zawodników Cracovii zaczęła narastać, kibice zaczęli domagać się agresywnej gry i w 62. minucie za brutalny wślizg z boiska wyleciał Tomasz Dudek. Szybko liczba goli strzelonych przez Wisłę przewyższyła liczbę zawodników Cracovii znajdujących się jeszcze na boisku. Na 9-0 bramkę strzelił Tomasz Zając, który pewnie, w ładnym stylu wykorzystał rzut karny, który został podyktowany za faul na Grzegorzu Marszaliku. I stało się, chwilę później (ciągle piszemy „chwilę później”, ale wiślacy atakowali cały czas, bez przerwy) Jakub Bartosz wyłożył piłkę Przemysławowi Lechowi, a kapitan Wisły sprawił, że na tablicy wyników pojawił się wynik dwucyfrowy. Trzy minut później czerwoną kartkę ten zawodnik otrzymał czerwoną kartkę, a w bramce Cracovii musiał stanąć jeden z zawodników z pola. Końcowe minuty nie przyniosły jedenastej bramki i ostatecznie Wisła Kraków wygrała 10:0, a w całym dwumeczu 12:1! Z głośników poleciało „Simply the best” Tiny Turner, a piłkarze Białej Gwiazdy otrzymali puchar i złote medale z rąk Zbigniewa Bońka. WISŁA KRAKÓW MISTRZEM POLSKI JUNIORÓW STARSZYCH 2013/14!

Cracovia – Wisła Kraków 0:10 (0:4)
7’, 8’, 28’ Kamil Kuczak; 42’ Dawid Kamiński; 48’ Piotr Żemło; 52′, 57′, 71′ Tomasz Zając; 58’ Grzegorz Marszalik; 78’ Przemysław Lech

Żółte kartki: Ceglarz, Barczuk (Cracovia), T. Zając, Żemło, Gulczyński, Bartosz (Wisła)
Czerwona kartka: Dudek, Kobyłka (Cracovia)

Cracovia: Kobyłka – Moskal, Barczuk, Bartosz, Kapera (46’ Król), Dudek, Gala, Panek (46’ Kiebzak), Szewczyk, Ceglarz (46’ Szymczak), Surma (62’ Klimczyk)

Wisła: M. Zając – Kolanko (64’ Bartosz), Żemło, Bierzało, Szywacz – Kościelniak, Lech, Kamiński (59’ Marszalik), Gulczyński, Kuczak (82’ Janur) – T. Zając (74’ Wąsikowski)

Zapraszamy do galerii zdjęć z tego meczu, dekoracji zawodników oraz fety na Reymonta:

http://akademiawisly.pl/index.php/nggallery/album-u-18/final-clj-cracovia-wisla-010?page_id=674

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x