Wałdoch: Byłem pozytywnie zaskoczony poziomem meczu młodej Wisły

26
Wrzesień
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności

baz09242016-5610

Tomasz Wałdoch był jednym z prelegentów kursu skautingowego, który od piątku do niedzieli odbywał się na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana. Wybitny reprezentant Polski oraz srebrny medalista igrzysk w Barcelonie przedstawiał abecadło skautingu na podstawie doświadczeń z niemieckiego Schalke 04, w którym jest dyrektorem odpowiedzialnym za szkoły podstawowe.

Więcej o kursie TUTAJ.

„To był chaos”. Ostry komentarz do piątkowego meczu Wisły z Legią.
– Sugerowałem się swoimi spostrzeżeniami. Spóźniłem się na mecz i za bardzo nie mogłem rozpoznać żadnego stylu przy jednej i drugiej drużynie, aczkolwiek Wisła sprawiała ciut lepsze wrażenie. To nie jest tak, że to była kompletna tragedia. Przyszedłem na mecz obejrzeć go pod kątem skautingu, chcąc dobrze wypaść na sympozium. Miałem zeszycik i chciałem sobie pewne informacje zapisywać, oprócz składów i poruszania się piłkarzy, na tym opieram swoją opinię. Kibic inaczej odbiera mecz. Natomiast przygotowując się do kursu skautingowego trzeba do spotkania podejść w inny sposób.

Wchodząc na mecz jako skaut miałeś jakiś plan? Konkretny punkt zaczepienia?
– Chciałem coś dostrzec. Żeby podejść profesjonalnie podejść do obowiązków, trzeba być długo przed meczem, dostać składy, rozeznać się. Dwa zespoły, które chciałem w jakiś sposób ocenić. Pewne zapiski zrobiłem, ale to była taka ogólna opinia. Odniosłem się do tego w sobotę, ale dodałem też, że pod względem materiału skautingowego uważam że mecz Juniorów Wisły był lepszy.

Właśnie. Mieliście możliwość obejrzenia wiślackiego rocznika 2000. Jak wrażenia?
– Powiedziałem uczestnikom kursu oraz organizatorom, że jestem pozytywnie zaskoczony poziomem. Znam piłkę niemiecką od podszewki, ale nie mam tutaj porównania w Polsce. Będąc dyrektorem w Górniku parę lat temu oglądałem juniorów, ale żeby wydać osąd trzeba być na bieżąco. Poziom indywidualny niektórych zawodników, bo też nie chce uogólniać, mile mnie zaskoczył. Był to świetny materiał poglądowy. Nie chcę porównywać do Schalke, ponieważ to nie jest łatwe, ale widać było u zawodników Wisły, że wiedzą co chcą grać.

Kolejny raz jesteś jako prelegent. Teraz warunki macie mocno komfortowe.
– Znam organizatorów i mam do nich zaufanie. Fajnie, że w takich warunkach się to odbywa, cieszę się, że mogłem być na tym Stadionie podczas meczu ekstraklasy, później obejrzeć mecz ligi juniorów. Była też możliwość wymiany zdań z uczestnikami czy organizatorami. Wartościowy czas dla wszystkich, ja lubię dyskutować, jestem zwolennikiem tego. Dużo informacji mam, co nie znaczy, że nie chcę poznawać zdania innych.

Skauting w Schalke? Zaczyna się od małego czy jest jakiś konkretny wiek, w którym chłopcy są ściągani do klubu?
– Na pewno to jest temat do dyskusji. Takie podwaliny w dobrze funkcjonującym klubie powinny być. Dzieciaczki skautowane są, tu nie może być taktyki czy mentalności, patrząc na rozwój fizyczny. Ale już od pierwszego zespołu U8 – rok wcześniej skauci zaczynają przygotowania do tego. Jeżdżą po turniejach i wyłapują najzdolniejszych. Są sytuacje tego typu, że zawodnik może przejść do pierwszego zespołu będąc od początku. Manuel Neuer był bodajże od U8 albo U9, choć do końca nie jest pewien, ale efekty są.

Rozmawiał Piotr Truchlewski

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x