„Uważam, że infrastrukturę pod obóz dochodzeniowy mamy idealną”. Obóz Wisły Kraków 2005 w Krakowie

23
Styczeń
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-11

DSC_0189

W pierwszym tygodniu ferii zawodnicy Wisły Kraków spotykali się na obiektach Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków w ramach obozu dochodzeniowego. Chłopcy trenowali dwa razy dziennie, a do tego mieli możliwość skorzystania z różnych atrakcji takich jak kręgle, basen czy Laser Park. W piątek u wiślaków gościł piłkarz pierwszej drużyny Emmanuel Sarki. – Zawodnicy mieli okazję trenować dwa razy dziennie, ale oprócz tego były różne atrakcje,  które zapewniają im odpoczynek i komfort psychiczny przed dalszą pracą – mówi trener.

Zdjęcia z obozu dochodzeniowego Wisły 2005!

Plan dnia był następujący: rano drużyna zbierała się by omówić, co ją czeka, po czym udawała się na pierwszy trening. Po nim zawodnicy idą na drugie śniadanie, a następnie uczestniczą w jednej z licznych atrakcji. Wiślacy w ciągu pięciu dni odwiedzii Laser Park, kręgielnię, basen oraz wzięli udział w quizie o żywieniu. Przeważnie tuż po 13 chłopcy jedli obiad i przygotowania do drugiego, treningu w tym dniu. – Na pierwszym treningu jesteśmy podzieleni na grupy. Po wspólnej rozgrzewce jedna grupa idzie do treningu ogólnorozwojowego, gdzie zwracamy uwagę na koordynację, stabilizację, ćwiczenia pobudzające mięśnie brzucha i grzbietu. W tym czasie druga grupa idzie na trening techniczny do skillboxa, gdzie głównie trenowaliśmy utrzymanie się przy piłce w różnych formach gier. Po 30 minutach następuje zmiana grup i kończymy trening grą główną – mówi trener Papież oraz dodaje: – Drugi trening odbywa się w Hali Głównej, jest łączony. Główne aspekty kładziemy na technikę, w zależności od założonego sobie tematu, a kończymy to już dużymi grami. Po drugim treningu, około 16 rodzice odbierają dzieci.

DSC_0024

Treningi były wymagające, a zawodnicy wylewają dużo potu. – Jest to obóz, więc skupiliśmy się bardzo na intensywności zajęć. Trenujemy w małych grupach, mamy trzech trenerów, bo bramkarzami zajmuje się trener Jakub Bubetty. Mamy 18 osób, które dzielimy na grupy, mamy możliwość rotacji ćwiczeniami. Zajęcia trwają niekiedy nawet po 2 godziny, więc chłopcy mają prawo być zmęczeni, ale na pewno dużo z tego wyniosą – wyjaśnia trener Papież.

Jak trener ocenia warunki panujące na obozie? – Na Wiśle są one fantastyczne, mamy dostęp do dwóch hal, Skillboxa, basenu, sali konferencyjnej, a zaraz obok możemy w restauracji zjeść obiad. Uważam, że infrastrukturę pod obóz dochodzeniowy mamy idealną i nic więcej nie mogliśmy sobie wymarzyć, wszystko jest na miejscu. Możemy trenować i miejmy nadzieję, że przyniesie to chłopakom spore korzyści – powiedział trener.

DSC_0176

Po całym wspólnym tygodniu młodych wiślaków czekała w piątek niespodzianka. Na spotkanie z nimi przyszedł powracający do zdrowia po kontuzji Emmanuel Sarki. Piłkarz odpowiadał na pytania zawodników, którzy chcieli dowiedzieć się, jak wygląda życie profesjonalnego piłkarza. Spotkanie zakończył na ławce rezerwowej, dołączając do sztabu szkoleniowego trenera Papieża. Wisła zagrała sparing Dobrzanką Dobra. – Mecz dwugodzinny, w któryum chłopcy zagrali na zmęczonych nogach. Wydaje mi się, że jest to najprzyjemniejsza sprawa dla zawodnika i chciałem, żeby chłopcy mogli po sobie zobaczyć, czy treningi na obozie i aspekty które ćwiczyliśmy już dały efekty czy też trzeba będzie na nie jeszcze poczekać – podsumował trener.

DSC_0014

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x