U17: Zwycięskie starcie ze Stalą

28
Październik
2019

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-16 / U-17

BAZ191027-2744

Podopieczni trenera Rafała Wisłockiego w 11. kolejce Centralnej Ligi Juniorów zmierzyli się ze Stalą Mielec i udanie zrehabilitowali się po wysokiej porażce w Kielcach z Koroną. Biała Gwiazda pokonała rywala z Podkarpacia 3:2, przeskoczyła w ich w tabeli i na trzy kolejki do końca rundy ma 6 punktów przewagi nad strefą spadkową.

Galeria z meczu autorstwa Bartka Ziółkowskiego

Wisła Kraków U17 przystąpiła do meczu ze Stalą Mielec z chęcią rehabilitacji po blamażu z Koroną Kielce sprzed tygodnia oraz z myślą, że zwycięstwo da bezpieczną przewagę nad 7. miejsce w tabeli. Mecz rozpoczął się po myśli Białej Gwiazdy, która już w 6. minucie objęła prowadzenie. Dorian Gądek dośrodkował piłkę w pole karne z rzutu rożnego, głową zbił ją Kacper Zborowski, a z bliskiej odległości do bramki wpakował ją Karol Tokarczyk. Po stracie gola, goście liczyli, że szybko uda im się odrobić straty. Ruszyli prawą stroną boiska, poradzili sobie z defensywą Wisły i stanęli przed szansą na wyrównanie. Na posterunku był jednak Arkadiusz Krzyżanowski, który zatrzymał szarżę przyjezdnych. Po kwadransie gry, Stal wciąż naciskała. Tym razem dobrze interweniował Jakub Rachfalik, który czysto zatrzymał przeciwnika. Co prawda, gościom z Podkarpacia został przyznany rzut rożny, który dobrze rozegrali, a jeden z zawodników oddał celny strzał głową, jednak Krzyżanowski nie dał się zaskoczyć i pewnie chwycił futbolówkę. W 32. minucie Wiślacy podwyższyli prowadzenie na 2:0. Tokarczyk dobrze wypatrzył Michała Litwę, zagrał do niego po ziemi, a ten posłał piłkę do siatki po dalszym słupku. Tuż przed końcem pierwszej połowy, Biała Gwiazda mogła prowadzić 3:0, lecz Litwa, będąc sam na sam z golkiperem, trafił prosto w niego.

BAZ191027-2814

W drugą połowę lepiej weszli rywale, którzy wykorzystali zamieszanie w polu karnym i zdobyli bramkę kontaktową. Wiślacy odpowiedzieli w 51. minucie, znów po stałym fragmencie gry. Tym razem golkipera Stali pokonał Rachfalik. Podopieczni trenera Wisłockiego skomplikowali swoją sytuację na kwadrans przed końcem spotkania, kiedy sprokurowali rzut karny. Krzyżanowski nie wyczuł intencji rywala i na tablicy wyników było już 3:2. W samej końcówce meczu, Biała Gwiazda mogła postawić kropkę nad i, lecz Litwa ustrzelił poprzeczkę.

BAZ191027-2758

Cykl treningowy, który przygotowaliśmy, zakładał poprawę gry w obronie i dużo pracy związanej było z tym, by właściwie wyglądało nasze zachowanie w polu karnym w sytuacji, gdy przeciwnik jest blisko naszej bramki. Możemy się cieszyć, bo dziś było wiele takich zachowań, aczkolwiek przytrafiały się też błędy. Na szczęście zdobyliśmy jedną bramkę więcej niż rywale. To pokazuje, że zespół się rozwija, ale cały czas jest jeszcze dużo do zrobienia – stwierdził Rafał Wisłocki. – Wiedzieliśmy, że w pierwszej części musieliśmy wystartować mocniej, jeśli chodzi pressing, odbierać dużo piłek na połowie rywala i przez to tworzyć sobie sytuacje. Dwa gole strzeliliśmy po stałych fragmentach gry, co cieszy, bo pracowaliśmy nad tym elementem. Chcieliśmy dobrze bronić, ale też w związku z tym, że pracujemy nad obroną, też poprawiło się wykonanie. Fajnie została zrealizowana pierwsza opcja, gdzie wykorzystaliśmy wbiegającego zawodnika z przedpola. Plan na mecz zakładał, że chcemy być blisko siebie, jeżeli chodzi o sytuacje, gdy rywal ma piłkę. Udawało się to, aczkolwiek pewnie w tej rundzie były już lepsze spotkania w naszym wykonaniu – zakończył szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Wisła Kraków – Stal Mielec 3:2 (2:0)
Karol Tokarczyk 6’, Michał Litwa 32’, Jakub Rachfalik 51’

Wisła Kraków: Arkadiusz Krzyżanowski – Karol Sałamaj, Jakub Rachfalik, Radosław Zając, Krystian Kuchnia – Dorian Gądek, Bartosz Urbański, Michał Litwa – Bartosz Seweryn (89’ Feliks Grzybowski), Karol Tokarczyk (86’ Mikołaj Zięba), Kacper Zborowski (74’ Oliwier Oczkowski).

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x