U17: Strzelanina dla Wisły

14
Październik
2019

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-16 / U-17

BAZ191006-0637

Podopieczni trenera Rafała Wisłockiego zmierzyli się z Karpatami Krosno w niedzielne popołudnie w ramach 9. kolejki Centralnej Ligi Juniorów. Wisła U17 pokonała (4:3) rywali z Podkarpacia, a bramki zdobywali Michał Litwa, Dorian Gądek, Bartosz Seweryn oraz Karol Tokarczyk.

Przed tygodniem, Wisła U17 pokonała (3:0) Podgórze Kraków i do meczu z Karpatami Krosno przystąpiła, licząc, że uda jej się podtrzymać zwycięską passę, a także zrehabilitować się rywalowi z Podkarpacia za porażkę (1:2) z 2. kolejki, rozegranej końcem sierpnia.

Wiślacy już w pierwszych minutach szukali bramki, która pozwoliłaby im objąć prowadzenie. Najpierw na strzał z dystansu zdecydował się Bartosz Seweryn, a kilka chwil później, po faulu na Karolu Sałamaju pani arbiter podyktowała rzut wolny. Dorian Gądek posłał piłkę w szesnastkę, ale czujność zachował bramkarz Karpat i udanie piąstkował. Niedługo potem, padł gol na 1:0. Michał Litwa otrzymał futbolówkę od jednego z kolegów, zbiegł na prawą stronę pola karnego, położył golkipera i oddał strzał pod ostrym kątem. Goście, podrażnieni wynikiem, zaczęli nacierać na podopiecznych Rafała Wisłockiego, ale na baczności mieli się obrońcy oraz bramkarz Piotr Zagórowski, który kilkukrotnie popisał się dobrymi interwencjami. Mimo to nie ustrzegł się też poważnego błędu przy wznowieniu gry, a pani sędzia odgwizdała rzut wolny około 16. metra od wiślackiej bramki. Biała Gwiazda miała sporo szczęścia, bo zawodnik z Krosna uderzył minimalnie nad poprzeczką, a chwilę wcześniej gospodarzy od straty bramki uratował słupek. Po pół godziny gry, w polu karnym rywali faulowany był Seweryn, a gospodarzom została przyznana jedenastka. Piłkę ustawił Gądek, dzięki któremu na tablicy wyników było już 2:0. W samej końcówce pierwszej połowy, gola na 3:0 szukał Mikołaj Zięba, ale jego strzał z dystansu minął bramkę rywali.

Druga połowa rozpoczęła się od serii strzałów w wykonaniu wiślaków. Swoich szans próbowali Kacper Zborowski, Litwa oraz Mariusz Kutwa, lecz żadnemu z nich nie udało się skierować piłki do bramki. Chwilę później, Litwa znów dał o sobie znać i futbolówka po jego uderzeniu zaledwie o centymetry minęła dalszy słupek. W 61. minucie goście strzelili gola na 2:1, jednak podopieczni Wisłockiego szybko przejęli kontrolę i dorzucili jeszcze dwa trafienia. Najpierw po indywidualnej akcji zrobił to Seweryn, a następnie Karol Tokarczyk otrzymał piłkę w pole karne, znalazł się naprzeciwko bramkarza, zdążył jeszcze przymierzyć i huknął tak mocno, że piłka uderzyła o poprzeczkę, a następnie odbiła się od linii bramkowej i wpadła do siatki. Biała Gwiazda miała jeszcze okazję na strzelenie gola na 5:1, lecz Seweryn minął się z piłką po akcji Patryka Warczaka z bocznego sektora boiska. Końcówka spotkania należała do gości z Krosna, którzy w dwie minuty zdobyli dwa gole i zrobiło się niebezpiecznie. Wiślakom udało się jednak utrzymać nerwy na wodzy, dzięki czemu do swojego konta mogli dopisać bardzo cenne trzy punkty. Kolejny rywal to Korona Kielce, wicelider tabeli, a spotkanie zostanie rozegrane na wyjeździe 18 października.

Założyliśmy sobie plan, który zrealizowaliśmy w pierwszych minutach. Przede wszystkim przemyśleliśmy, w jaki sposób chcemy się zachować, zwłaszcza gdy nie mamy piłki. Z tego zrobiły się szanse, które po pierwszej połowie doprowadziły do tego, że prowadziliśmy 2:0. Mieliśmy też kilka okazji stworzonych właśnie dzięki dobremu ustawieniu. Dużo problemów sprawiały nam skrzydła Karpat, w związku z czym bardzo dobra postawa bramkarza i obrony dała nam korzystny wynik do przerwy. Po przerwie było dużo nerwowości po bramce kontaktowej, na szczęście później wróciliśmy do naszego grania i po dwóch kontrach padły kolejne dwa gole. Końcówka była dość nerwowa, ale osoby, które weszły, jak Urbański czy Filo dały dużo jakości i wygrały kilka kluczowych piłek w nerwowych, ostatnich minutach – skomentował Rafał Wisłocki tuż po zakończonym meczu. – Mocno pracowaliśmy nad skutecznością, dlatego cieszy, że strzeliliśmy cztery bramki. Tych sytuacji też jeszcze kilka było. Do każdej musimy podchodzić z pełnym skupieniem. Na duży plus to, że Karol Tokarczyk otworzył swoje konto strzeleckie, a Bartosz Seweryn się odblokował. Ta liga jest bardzo ciekawa z tego względu, że zespoły mają zawodników, którzy czasami grają w U18, czasami w zespole rezerw. My też mamy taką sytuację, że żonglujemy zawodnikami między rocznikami. Jesteśmy grupą stworzoną głównie z rocznika 2004, wobec czego staramy się tak budować swoją filozofię, żebyśmy byli w stanie sobie poradzić. Dalsza część sezonu będzie ciekawa, ponieważ wszyscy będą koncentrowali siły na utrzymaniu i pewnie ani Karpaty, ani Stal Mielec nie odpuszczą. Ostatni wynik BKS-u pokazuje, że oni też się nie poddają – zakończył szkoleniowiec Wisły.

U17: Wisła Kraków – Karpaty Krosno 4:3 (2:0)
Michał Litwa 5’, Dorian Gądek 32’, Bartosz Seweryn 68’ , Karol Tokarczyk 73’

Wisła Kraków: Piotr Zagórowski – Patryk Warczak, Jakub Rachfalik, Mariusz Kutwa (81’ Jakub Jania), Karol Sałamaj – Dorian Gądek, Mikołaj Zięba (66’ Kacper Chełmecki), Michał Litwa (90’ Kacper Filo) – Bartosz Seweryn (81’ Feliks Grzybowski), Karol Tokarczyk (86’ Wojciech Urbański), Kacper Zborowski (75’ Oliwier Oczkowski).

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x