U17: Przebudzenie Wisły

05
Listopad
2018

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-16 / U-17

wisla-krakow-u17-strona

Bramki Kacpra Myszogląda i Aleksandra Buksy sprawiły, że Wisła Kraków pokonała Resovię Rzeszów i wzniosła się na pierwsze miejsce w grupie D Centralnej Ligi Juniorów U17. Wiślacy stracili bramkę na początku drugiej połowy, ale później zareagowali jak najbardziej pozytywnie.

Po udanym wyjeździe do Mielca, trener Marcin Pluta postanowił nie zmieniać wyjściowego składu i Resovię posłał tych samych jedenastu zawodników, którzy cztery dni temu wygrali ze Stalą 3:0. W pierwszym meczu rzeszowianie wygrali 1:0, co sprawiło, że do niedzielnego starcia przystępowali z pozycji lidera, mając jeden punkt przewagi nad Wisłą. Nic więc dziwnego, że to Biała Gwiazda była bardziej nastawiona na ataki, podczas gdy goście skupiali się na kontrach. I byłyby one zabójcze, gdyby nie dwukrotna świetna postawa w bramce Michała Kota, który niemal w pojedynkę musiał zatrzymywać szarżującego Sebastiana Usarza. Lider klasyfikacji strzelców dwukrotnie przegrał pojedynek z naszym bramkarzem. W 30. minucie Wisła mogła wyjść na prowadzenie, ale po podaniu Aleksandra Buksy, Kacper Wydra uderzył zbyt słabo i bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Wydra miał jeszcze jedną okazję, gdy dośrodkowywał Sławomir Chmiel, ale strzał napastniku został zablokowany przez obrońcę. Gdyby nie ta interwencja piłka najpewniej znalazłaby się w siatce.

Od początku drugiej połowy na boisku pojawili się Kacper Myszogląd i Mateusz Magdziarz, co było kluczowe dla przebiegu meczu. Jednak najpierw to znowu Resovia mocniej przycisnęła. Za pierwszym razem Usarz jeszcze się pomylił, ale minutę później już nie. Skorzystał z serii błędów w obronie i będąc przed Kotem pewnie go pokonał. Na szczęście na reakcję Wisły długo nie trzeba było czekać. Pięć minut po stracie Patryk Warczak zszedł do środku, podał do Buksy, który wypuścił w uliczkę Myszogląda. Rezerwowy dopadł do piłki, minął bramkarza i bez problemu wyrównał stan meczu. To był dobry okres Białej Gwiazdy. Chwilę później stuprocentową okazję zmarnował Buksa, który jednak nie pomylił się trzy minuty później. Skrzydłem popędził Chmiel i dograł piłkę mocno w pole karne. Nieszczęśliwa interwencja obrońcy sprawiła, że piłka zatańczyła na linii bramkowej i Buksa wepchnął ją do siatki. Napastnik Wisły mógł ten mecz zamknąć, ale po dograniu Magdziarza nie zdecydował się na podanie do lepiej ustawionych kolegów, a jego strzał został zblokowany. W odpowiedzi Resovia obiła słupek bramki Kota po rzucie wolnym sprzed pola karnego. Mimo prób Magdziarza, Chmiela czy Buksy wynik meczu już nie uległ zmianie. Po słabej pierwszej i o wiele lepszej drugiej połowie Wisła pokonała rzeszowian 2:1 i wskoczyła na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Za tydzień wiślacy udadzą się do Kielc, gdzie zagrają z Koroną, która traci do Wisły trzy punkty.

12. kolejka, Centralna Liga Juniorów U17
4 listopada, godz. 12:00, ul. Reymonta 22, Kraków
Wisła Kraków – Resovia Rzeszów 2:1 (0:0)
Kacper Myszogląd 57′, Aleksander Buksa 64′

Wisła Kraków: Michał Kot — Patryk Pischinger (55′ Szymon Nocoń), Patryk Warczak, Daniel Hoyo, Jakub Zima, Aleks Leśniak (55′ Mateusz Kulma), Daniel Muniak (41′ Kacper Myszogląd), Wiktor Szywacz, Kacper Wydra (41′ Mateusz Magdziarz), Aleksander Buksa (77′ Antoni Matejczyk), Sławomir Chmiel.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x