U17: Kielecki blamaż

19
Październik
2019

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

BAZ190831-7243

Piątek nie był udanym dniem dla podopiecznych trenera Rafała Wisłockiego. Wisła U17 w 10. kolejce Centralnej Ligi Juniorów zmierzyła się na wyjeździe z Koroną Kielce, lecz spotkanie zupełnie nie potoczyło się po jej myśli. Ostatecznie, Biała Gwiazda odniosła wysoką porażkę (1:8). Jedynego gola strzelił Feliks Grzybowski.

Przed tygodniem, rywalem Wiślaków były Karpaty Krosno. Podopieczni Rafała Wisłockiego pokonali rywala z Podkarpacia 4:3, choć nie ustrzegli się błędów w samej końcówce spotkania i do ostatniego gwizdka pani arbiter panowała nerwowa atmosfera. Kolejny rywal, z którym przyszło zmierzyć się Białej Gwieździe, był bardzo wymagający. Drużyna U17 pojechała w delegację do wicelidera tabeli.

Szkoleniowiec Wisły dokonał wielu zmian na to spotkanie. Wynikało to z faktu, iż część zawodników czekał derbowy mecz z Cracovią w niedzielny poranek w Centralnej Lidze Juniorów U18. W rezultacie, skład personalny różnił się mocno od tego, z którym przed kilkoma dniami udało się pokonać Karpaty.

Wiślacy schodzili na przerwę w kiepskich nastrojach, przerywając (1:4). Jedynego gola w 38. minucie strzelił Feliks Grzybowski. Na drugą połowę, trener Wisłocki wpuścił aż czterech nowych zawodników, lecz nie odmieniło to losów meczu. Ostatecznie, juniorzy młodsi ulegli kielczanom (1:8). 27 października Biała Gwiazda zmierzy się ze Stalą Mielec.

Zmiany w składzie wynikały przede wszystkim z tego, że wielu zawodników nie mogło „zejść” na nasze spotkanie z rocznika 2004, ponieważ w niedzielę czeka ich spotkanie w drużynie U18 z Cracovią. Z tego powodu Mariusz Kutwa mógł zagrać tylko jedną połowę, a Kacper Chełmecki, czy Michał Litwa w ogóle do Kielc nie pojechali. Te wymuszone zmiany wpłynęły destrukcyjnie na zespół, efektem czego jest końcowy wynik – powiedział trener Rafał Wisłocki. – Od początku sezonu tracimy dużo bramek. W tym spotkaniu nasza linia obrony była nieco przetrzebiona ze względów od nas niezależnych. Źle weszliśmy w to spotkanie i możemy żałować pierwszej połowy. Szybko straciliśmy bramki i ciężko potem było grać swoją piłkę. W przerwie spotkania dokonaliśmy czterech zmian, co rzadko się zdarza. Powiedzieliśmy sobie, że chcemy wyjść na drugą połowę i postarać się zagrać lepiej, lecz skutek okazał się inny. Trzeba jednak oddać Koronie, że była drużyną naprawdę dobrze zorganizowaną, grała fajną piłkę, a jej zawodnicy potrafili zrobić różnicę – kontynuował opiekun Wiślaków. – Nie jest to miłe uczucie, kiedy przegrywa się mecz w takich rozmiarach. Tak jak już wspominałem na początku, złożyło się na to wiele czynników. Przed nami jednak kolejne spotkania w lidze oraz sparingowe z Manchesterem United, które zagramy w poniedziałek. Myślę, że będzie to dla chłopców fajne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości – zakończył Wisłocki.

U17: Korona Kielce – Wisła Kraków 8:1 (4:1)
Feliks Grzybowski (38’)

Wisła Kraków: Piotr Zagórowski – Michał Anioł (46’ Karol Sałamaj), Mariusz Kutwa (46’ Krystian Kuchnia), Radosław Zając, Kacper Zborowski – Dorian Gądek, Oliwier Oczkowski (46’ Bartosz Seweryn), Mikołaj Zięba (70’ Bartosz Kutrzeba)– Jakub Jania (46’ Bartosz Pietruszka), Karol Tokarczyk (70’ Jakub Niedbała), Feliks Grzybowski.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x