U15: Thriller zakończony remisem

01
Maj
2019

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

u15_druzynowe_2000

Niewykorzystane sytuacje, kontrowersje, czerwona kartka i obroty spraw – to wszytko można było zobaczyć w meczu Wisły Kraków z Koroną Kielce. Goście szybko strzelili dwie bramki i długo utrzymywali swoje prowadzenie. Gospodarze starali się odrobić straty, lecz dzisiejszego dnia wystarczyło to tylko do remisu.

Wiślacy przystępowali do tego spotkania w roli faworyta i nikt nie miał prawa mieć co do tego wątpliwości – trzy zwycięstwa z rzędu, a przy tym efektowana gra – to wszystko sprawiało, że faworyt mógł być tylko jeden.

Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami – od ataków piłkarzy Wisły. Jednak to koroniarze wyszli na prowdzenie , a dokładniej z pomocą Piotra Zagórowskiego, który wpadł z futbolowką do bramki. Gospodarze byli zmuszeni do odrabiania strat. Niestety, zamiast wyrównania stanu spotkania przez Wisłę, zobaczyliśmy drugą bramkę dla drużyny z Kielc i na przerwę mogli oni schodzić z dwubramkową przewagą.

Na drugą część spotkania podopieczni Mateusza Stolarskiego wyszli z zadaniem odwrócenia losów tego spotkania i od razu rzucili się do odrabiania strat. Sytuacji nie brakowało, lecz szczęścia już tak. W ostatnich dziesięciu minutach Biała Gwiazda postawiła już wszytko na jedną kartę. Po jednej z wielu akcji, lewym skrzydłem urwał się Kacper Chełmecki, wpadł w pole karne i został faulowany. Sędzia wskazał na jedenasty metr. Do wykonywania jedenastki ustawił się Dorian Gądek, który… trafił w słupek, lecz skutecznie dobił Mateusz Jezierski. 1:2. Wiślacy poszli za ciosem i doprowadzili do wyrównania za sprawą Bartosza Seweryna. W doliczonym czasie Korona grała już w dziesięciu, a obydwie ekipy miały swoje okazje do zdobycia bramki dającej zwycięstwo, lecz bezskutecznie. Mecz zakończył się podziałem punktów, a przed Wiślakami krótki odpoczynek, bo już w sobotę derby z Cracovią.

– Myślę, że nawet w momencie kiedy Korona prowadziła 2:0, to my byliśmy drużyną, która była przy piłce, a oni pierwsze 15 minut nie dali nam złapać naszego rytmu. Mieliśmy sytuację, które trzeba wykorzystywać. Brawa dla chłopaków za odrobienie strat, ale powinni sobie zadać pytanie, dlaczego ten mecz kończyny remisem, a nie wysokim zwycięstwem. Trzeba jednak oddać Koronie, że to ona mogła zakończyć ten mecz, bo mieli bardzo dobrą sytuację. Ta drużyna musi dostać cios, żeby zacząć grać. Musimy to sobie wyjaśnić między sobą – podsumował trener Mateusz Stolarski.

Wisła Kraków – Korona Kielce 2:2 (0:2)
73′ Jezierski, 78′ Seweryn

Wisła Kraków: Zagórowski – Filo, Zborowski (51′ Sambor), Kutrzeba (41′ Zaborowski), Jania – Zając (41′ Gądek), Zębala, Seweryn, Tokarczyk (51′ Jezierski), Opalski (51′ Oczkowski) – Chełmecki

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x