Stworzenie odpowiedniego środowiska. Proces skautingowy w Akademii

29
Maj
2017

Autor Akademia

Kategoria Aktualności

Skauting

Jednym z najważniejszych celów Akademii jest stworzenie odpowiedniego środowiska, na które wpływ ma wiele czynników. Jednym z nich jest skauting, który słusznie uchodzi za element szkolenia. Na tych najniższych wiślackich szczeblach zaczyna coraz lepiej funkcjonować. Jak to wszystko funkcjonuje? Ile osób pracuje nad obserwacją młodych talentów? Przedstawiamy fakty.

O skautingu w Akademii jeszcze ponad rok temu raczej nie było mowy. Teraz jest zupełnie inaczej. Z młodzieżowymi grupami Wisły związanych jest dwunastu skautów, którzy co tydzień jeżdżą po południowo-wschodniej Polsce i wyszukują kolejnych zawodników, którzy w niedalekiej przyszłości mieliby zastąpić Pawła Brożka czy Arkadiusza Głowackiego. Skauci skupiają się na pracy przede wszystkim w województwach małopolskim i podkarpackim. – Chcemy, żeby do Wisły trafiali chłopaki z regionu, którzy będą się utożsamiali z otoczeniem – mówi Rafał Wisłocki, Dyrektor Akademii. Jak wygląda praca poszukiwaczy talentów? Co weekend otrzymują jeden wybrany mecz do obserwacji, z którego muszą przygotować raport. Ten trafia do koordynatora skautingu, Mateusza Kosteckiego. Oprócz tego mają dowolność – sami decydują, gdzie jadą, niezależnie od tego, czy jest to osiedlowa drużyna czy też gra w lidze wojewódzkiej. Pod baczną obserwacją skautów są takie miasta jak oczywiście Kraków, ale też Myślenice, Wadowice czy Rzeszów.

Obserwacja zaczyna się tak właściwie od najmłodszego wieku. Z zastrzeżeniem, że nikt nie będzie planował ściągać utalentowanego siedmiolatka z Krosna, ale będzie przyglądał się jego linii rozwoju. Szczegółowa obserwacja zaczyna się od rozgrywek ligowych, czyli w drużynie do lat 12. Jakie rozgrywki są obserwowane? W każdy weekend kilka, a czasem kilkanaście meczów lig wojewódzkich. Wraz ze wzrostem liczby skautów Wisła zagląda na coraz większą liczbę meczów lig okręgowych. Pozwala to wyszukać utalentowanych zawodników z mniejszych ośrodków. Bardzo ważnym okresem w obserwacjach jest zima, czyli rozgrywki halowe, które uwydatniają szczególnie umiejętności techniczne zawodników.

Jaki typ zawodników jest wyszukiwany? – Jako Akademia mamy przygotowane profile zawodników, którzy nas interesują i według tego dokonujemy obserwacji – tłumaczy Kostecki. – Im starszy rocznik, tym większe wymagania oraz liczba zawodników, którymi jesteśmy zainteresowani – dodaje. Kryteria są nie tylko sportowe. Pod uwagę brane jest między innymi zachowanie, w tym szkolne oceny. – Talent do gry w piłkę to nie wszystko, aby trafić do Wisły Kraków. Naszym pierwszym celem jest wychowanie dobrego człowieka, więc dużą rolę przywiązujemy do takich aspektów – uzupełnia Wisłocki.

Do pierwszych efektów rocznego skautingu należy zaliczyć zawodników, którzy na przestrzeni dwunastu miesięcy trafili do Akademii oraz testy zimowe, w których wzięła udział spora liczba zawodników. – Trzeba brać pod uwagę, że zawodnik dobrze wyglądający w innym zespole nie musi u nas wyglądać tak samo. Proces obserwacji i rekrutacji cały czas się rozwija – mówi Kostecki. I dodaje, że zapotrzebowanie na zawodników zależne jest od grupy wiekowej. W tych młodszych, w których zawodnicy nie są przypisani do poszczególnych pozycji każdy perspektywiczny zawodników jest poszukiwany. – Wśród starszych razem z trenerami ustalamy listę pozycji do wzmocnienia i skupiamy się w tym obszarze. Chcemy uniknąć sytuacji, w której co roku zmienia się połowa danej drużyny – podkreśla.

Najstarsi trafiają do Wiślackiego Internatu, który znajduje się przy ul. Reymonta 22, ale Akademia już myśli, co z tymi, którzy mają zbyt daleko by dojeżdżać, a są też za młodzi na przeprowadzkę. – Ważna jest współpraca z Klubami Partnerskimi. Dążymy do tego, żeby ich udział w szkoleniu piłkarzy dla Wisły Kraków był coraz większy. Dobrze rozbudowana siatka klubów partnerskich pozwoliłaby nam umieścić zawodnika w jednym z nich. Dzięki temu korzystaliby na tym wszyscy, a my mielibyśmy pewność, że zawodnik ma warunki do rozwoju – mówi Wisłocki. Jako Dyrektor jest na końcu układu decyzyjnego. – Codziennie jestem w stałym kontakcie z trenerami, wiem, co się dzieje w każdej drużynie. Zbieram informację i przekazuję je do Dyrektora, wtedy razem podejmujemy decyzję dotyczącą konkretnego zawodnika. Nie działamy impulsywnie, na każdego chcemy mieć plan, co też staramy się przedstawiać rodzicom oraz klubom – wyjaśnia Kostecki.

Do ważnych procesów rekrutacji należy rozmowa z zawodnikiem, jego rodzicami i klubem. – Kluby różnie do tego podchodzą, często posługując się kanałami nieoficjalnymi, my z kolei robimy wszystko żeby być transparentni. Gdy tylko mamy sygnał, że zawodnik chciałby sprawdzić się w naszym Klubie, wysyłamy oficjalne zapytanie, chcemy współpracować z klubami, doceniając ich wkład w wyszkolenie zawodnika – podsumowuje Wisłocki.

Piotr Truchlewski

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x