Porębski i Purcha zaczęli przygotowania z pierwszą drużyną Wisły

13
Czerwiec
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

Przemek Porębski

Dwaj zawodnicy z rocznika 1998, Przemysław Porębski i Bartłomiej Purcha rozpoczęli przygotowania do sezonu 2016/17 z pierwszą drużyną Wisły Kraków. Obaj należą do ofensywnych zawodników i najczęściej występują w drugiej linii pomocy, należą raczej do zawodników z kategorii tych drobniejszych, ale jak podkreśla Porębski liczą się umiejętności i jak ktoś jest sprytny to sobie poradzi.

Porębski w Wiśle jest od 10 lat. Trafił z naboru, gdy miał osiem lat i od tamtej pory reprezentuje barwy Białej Gwiazdy. Dość szybko też zaczął się wyróżniać, co spowodowało, że został przesuwany do starszych roczników. – Wtedy trenerem moim był Cezary Bejm. Chyba tylko w juniorach młodszych przez chwilę byłem w swoim roczniku – wyjaśnia. W sezonie 2013/14 wylądował w Centralnej Lidze Juniorów, w której grał przeciwko zawodnikom dwa lata starszym. Zanim jednak doszedł do swojej kategorii wiekowej (w sezonie 2016/17 rocznik 1998 będzie dominującym w CLJ) wylądował w rezerwach.

Debiutował jako szesnastolatek w sezonie 2014/15, pojawiając się na trzy minuty przed końcem meczu z Porońcem Poronin. Jesienią 2015 łapał minuty w kolejnych dwóch meczach. Regularnie zaczął grać wiosną. Zwłaszcza na przełomie kwietnia i maja, kiedy to rozegrał 10 spotkań, w tym 7 w pierwszym składzie. Bramki nie zdobył, ale przy trzech trafieniach kolegów asystował. Tak, jak większość podkreśla, że III liga różni się od CLJ przede wszystkim fizycznością. Ale: – Starałem się nie wdawać w pojedynki fizyczne a raczej wygrywać umiejętnościami bo to się przecież liczy. Jak ktoś jest sprytny to zawsze da sobie radę – mówi.

W maju ubiegłego roku Porębski został wybrany Piłkarzem Miesiąca Akademii. – Od dłuższego czasu jest to jeden z wyróżniających się juniorów. Postawa jego jest nienaganna, Przemek jest pracowity oraz sumienny. Mimo młodego wieku na boisku wyrasta na lidera drużyny. Zarówno technika jak i inne walory pozwalają mu na grę na wysokim poziomie. Ma potencjał na zawodnika na najwyższym poziomie, ale jak to będzie dalej to sam z ciekawością będę obserwował – mówił o nim wtedy Dariusz Marzec, ówczesny trener juniorów. Niestety latem Porębski nabawił się urazu, który wykluczył go z gry na dwa miesiące. Spowolniło to też kolejny awans, tym razem do rezerw. Jednak po kilku meczach w III lidze wpadł w oko trenerowi pierwszej drużyny.

2

Zdecydowanie bardziej dynamiczną drogę przeszedł Bartek Purcha. On, podobnie jak Porębski, może grać na skrzydle lub w środku pomocy. W lipcu 2014 roku trafił do Akademii z Karpat Krosno, do których był wypożyczony z KS Wiązanica. Przez pół roku występował w drużynie Juniorów Młodszych po czym awansował do drużyny grającej w Centralnej Lidze Juniorów. Tam grał regularnie i podobnie jak Porębski zaczął łapać minuty w III lidze. Sezon 2015/16 rozpoczął w rezerwach, a zimą rozegrał kilka gierek wewnętrznych w pierwszej drużynie.

Było chyba normalnie, części zawodników jeszcze nie było. Porozmawiałem krótko z trenerem Dariuszem Wdowczykiem, było okej. Zresztą po to się tyle lat trenowało żeby trafić do pierwszej, że nie będę narzekał – śmieje się Porębski. Do piątku piłkarze mają mieć badania oraz testy sprawnościowe. W przyszłym tygodniu rozpoczną obóz w Myślenicach. Pierwszy sparing zagrają 25 czerwca z Kmitą Zabierzów, a później zmierzą się ze Śląskiem Wrocław, Zagłębiem Sosnowiec, Ruchem Chorzów i MFK Karvina.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x