Plewka: „Jestem na to gotowy”

14
Lipiec
2018

Autor Akademia

Kategoria Aktualności

BAZ180707_017

Jako jeden z sześciu piłkarzy Patryk Plewka zagrał 90 minut w ostatnim sparingu Wisły Kraków przed inauguracją LOTTO Ekstraklasy. Rywalem Białej Gwiazdy była słowacka MSK Żilina. Goście wygrali 2:1.

Występ Wisły z pewnością był lepszy od wyniku – podopieczni trenera Macieja Stolarczyka byli nieskuteczni, co w dużej mierze przesądziło o przegranej. Pozytywnym aspektem jest występ Patryka Plewki, który tym razem zagrał obok Rafała Boguskiego i Dawida Korta, mając sporo zadań defensywnych. Częstym obrazkiem z meczu było podejście Plewki do środkowych obrońców i próba rozegrania piłki.

Wisła latem rozegrała sześć sparingów, a w każdym z nich Plewka zagrał co najmniej 45 minut. Dzisiaj, tak jak przeciwko AS Monaco tydzień temu, wybiegł w pierwszym składzie, ale już pozostał na boisku do końca meczu. Wśród rezerwowych na to spotkanie byli również Jakub Bartosz, Kacper Laskoś, Maciej Śliwa i Damian Korczyk, ale na boisku pojawił się tylko pierwszy z nich, który po przerwie zastąpił na prawej obronie Jakub Bartkowskiego.

Wisła w 1. kolejce LOTTO Ekstraklasy zmierzy się z Arką Gdynia. Spotkanie rozegrane zostanie już w sobotę (18:00) na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana.

Pomeczowa rozmowa z Patrykiem Plewką:
Kończy się ten okres sparingowy, liga coraz bliżej. Czujesz, że może to być dla ciebie przełomowy okres?
– Jestem zadowolony, że trener na mnie stawia i łapię minuty, ale nie myślę o tym, czy będę grał. Staram się rozwijać, daję z siebie wszystko na treningach. Zobaczymy co to da. Najważniejsze dla mnie jest, że ostatnio regularnie gram.

Te sparingi cię wzmacniają?
– Na pewno. Dużo się uczę, dużo widzę.

Występowałeś w sparingach w różnych zestawianiach. Jeżeli chodzi o twoją charakterystykę – to jest przede wszystkim pozycja nr 8?
– W CLJ trener Jop wystawiał mnie jako 10 bądź 8, ale zdarzało się, że czasami grałem jako 6. I na tej pozycji czuję się lepiej. Braki fizyczne trzeba nadrabiać innymi atutami.

Spodziewasz się, że za tydzień zagrasz w pierwszym składzie?
– Ciężko mi oceniać. Jestem na to gotowy, ale jeżeli nie dostanę szansy to będę dalej ciężko pracował. Jeżeli nie zagram to następny mecz jest za tydzień, potem znowu za tydzień. Na każdym treningu dawać z siebie wszystko i będą efekty.

Postęp jest taki, że czujesz się pełnoprawnym zawodnikiem. Jak nie na boisku, to będziesz na ławce czekał aż wejdziesz.
– Będę robił wszystko, żeby tak było.

Jakaś trema może być?
– Trema jest zawsze, zwłaszcza u mnie, ale jakoś sobie z tym radzę.

Wolałbyś zadebiutować u siebie czy na wyjeździe?
– Nie myślałem o tym, jednak wiadomo, że przy Reymonta lepiej zadebiutować, przy takiej publiczności

To takie marzenie?
– Marzenia już spełniają się powoli, ale jest jeszcze ich dużo.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x