„Na zachodzie są tacy sami ludzie. Musimy tylko dawać z siebie wszystko”

09
Sierpień
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15 / U-16 / U-17

Jakub Sage

– Cały czas powtarzam chłopakom, że najważniejszą różnicą między nami, a zachodem jest to, że tam każde powtórzenie jest dla nich walką o awans do pierwszego składu mocnego klubu – opowiada Jakub Sage. Po obozie roczników 2000, 2001, 2002 i 2003 opowiedział o pracy wykonanej z zawodnikami. Duża uwagę poświęcił mentalności, która jego zdaniem zmienia się na lepsze. Trener zauważa również poprawiające się w Wiśle warunki do rozwoju młodych zawodników i zapowiada kolejne nowości.

Podczas obozu zawodnicy Akademii korzystali z odżywek firmy WERON.
– Zimą otrzymamy sprzęt do regeneracji i odnowy biologicznej, natomiast teraz dostaliśmy zestaw do suplementacji: odżywki oraz witaminy. Podawane były podczas wszystkich treningów oraz meczów. Przed treningiem chłopaki otrzymywali aminokwasy, które służyły do lepszej regeneracji włókien mięśniowych. W czasie treningów pili izotoniki, a przed meczami podawaliśmy im węglowodany, aby ich wystarczająco doładować. Do posiłków dodawaliśmy witaminy dla lepszej regeneracji. Pozwalało nam to mocniej i bezpieczniej trenować. Był to pełen zestaw odżywek, który posiadają reprezentacje Polski U15, U16 oraz U17. Wybraliśmy te odżywki, ponieważ są one najwyższej klasy, o czym świadczy fakt, iż firma mSport zaopatruje wszystkie najlepsze akademie w Niemczech. Borussia, Bayern, Schalke oraz inne zespoły juniorskie otrzymują dokładnie ten sam zestaw odżywek co nasi zawodnicy.

Na co zwracałeś uwagę podczas obozu? Mówiłeś, że żarty się skończyły i nadszedł czas ciężkiej pracy, czasami nawet bardzo ciężiej.
– Pracowaliśmy bardzo mocno. Główną uwagę przykładaliśmy do szczegółów, aby chłopcy wykonywali każde ćwiczenie poprawnie technicznie, utrzymując do tego intensywność i tempo. Udało nam się to w stu procentach osiągnąć. Wiadomo, że chłopaki nie byli wcześniej do tego przyzwyczajeni. Oczywiście to nie wina trenerów, ale nas wszystkich, również moja, wszystkich dookoła, ponieważ za bardzo im pobłażaliśmy. Cały czas powtarzam chłopakom, że najważniejszą różnicą między nami, a zachodem jest to, że na zachodzie każde powtórzenie jest dla nich walką o awans do pierwszego składu mocnego klubu. Teraz widzimy różnice. O ile wcześniej chłopaki wykorzystywali przerwy do bezsensownego odpoczynku, tak teraz już wiedzą, że mają się troszeczkę rozluźnić, porozciągać, aby kolejne powtórzenie wykonać na maksa.

Co z takimi elementami jak wytrzymałość i szybkość?
– Poprawialiśmy je w formie gier taktycznych, tak jak robi się to w zagranicznych klubach. Widzę, że chłopcy zaczynają rozumieć, że każde powtórzenie ma jakiś cel, aby przybliżyć ich do gry w silnym klubie. Zagranicą to widać, tam jest inna mentalność. Chociaż w ostatnim czasie u nas też widać zmiany. Szczególnie, jeżeli popatrzy się na takie przykłady jak Lewandowski, Piszczek, Błaszczykowski. Po nich widać, że aby osiągnąć sukces trzeba być profesjonalistą w każdym calu. Od tego co robimy na boisku, poza boiskiem, jak się zachowujemy do ludzi, aż do tego jak się odżywiamy. Cały czas ich na to uczulamy, że muszą wszystko robić na sto procent. Niestety, ale jeżeli nie zastosują się do tego to nie będzie szans, aby grali w piłkę na najwyższym możliwym poziomie. Po prostu każdy z nich musi dać z siebie ponad sto procent musi przekroczyć strefę komfortu, przełamywać granicę bólu, aby wejść na nowy pułap.

Czy Borussia jest dla trenera wyznacznikiem idealnej akademii?
– Byłem tam ostatnio na stażu przez dwa tygodnie. Widać, że wszystko wygląda profesjonalnie, ale to nie jest jedyny klub, który tak funkcjonuje. Borussia jest jednym z topowych klubów i naprawdę życzę tym chłopakom, aby tam trafili. Dostaną się tam jedynie ci, którzy nas posłuchają i będą na treningu dawać z siebie wszystko albo jeszcze więcej. Ja również mam cel, aby tam trafić. Wiem, że każdego dnia muszę się rozwijać, dokształcać, słuchać chłopaków, cały czas podnosić swoją wiedzę teoretyczną i praktyczną.

13816789_1234551183243961_292758496_n

Czego w Polsce jeszcze brakuje, aby dorównać Niemcom w szkoleniu młodzieży?
– Brakuje nam dużo rzeczy. Poza mentalnością, między innymi warunków treningowych. Całe szczęście mamy je tutaj coraz lepsze, już mamy pełną suplementację, wkrótce dołączy do nas jeszcze sprzęt do pomiaru zakwaszenia laktatu i hemoglobiny czy do pomiaru stopnia uszkodzenia włókien mięśniowych, ale uważam, że najważniejsza jest, podana już wcześniej, mentalność. Na zachodzie są tacy sami ludzie. Musimy tylko dawać z siebie wszystko. Widać to po zawodnikach trenujących w pierwszej drużynie, nie mówię że Wisły, ale ogólnie. W ekstraklasie, pierwszej, drugiej, trzeciej lidze, że nie do końca traktują grę w piłkę jako swoją pracę, za którą dostają naprawdę ciężkie pieniądze. Gdzieś tutaj jest największa różnica, którą musimy zmienić, aby strefa komfortu była podnoszona na coraz wyższy poziom, aby chłopaki wiedzieli, że muszą przy każdym powtórzeniu, wślizgu, wznowieniu, starcie do piłki dawać z siebie sto procent.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x