MLT: „Nie zrealizowaliśmy celów, które sobie założyliśmy przed meczem”

04
Październik
2015

Autor Redakcja

Kategoria Aktualności / U-14

2002

Wisła Kraków U-14 po bardzo zaciętym spotkaniu przegrała z Cracovią 1:0. Podopieczni trenera Adriana Filipka zdominowali rywali w drugiej połowie, jednak nerwowe fragmenty pierwszej części gry zadecydowały o takim a nie innym wyniku. Lokalny rywal po kontrze zdobył jedną bramkę w tym meczu. – Cracovia po bramce cofnęła się i skupiła się głównie na defensywie. Często wykopywali piłki i grali ostro. My natomiast przejęliśmy inicjatywę, graliśmy lepiej i tworzyliśmy coraz dogodniejsze sytuacje. Drugą połowę całkowicie zdominowaliśmy, aczkolwiek zabrakło pazerności na bramkę. Było mało zdecydowania, brakowało wykończenia i tupnięcia – powiedział o spotkaniu trener Filipek.

Pierwsze fragmenty spotkania były rozgrywane w iście „derbowej” atmosferze. Wiele walki, fauli i dużo chaosu spowodowały, że żadna ze stron nie stworzyła sobie zbyt wiele miejsca do gry. W 15. minucie spotkania dwukrotnie do głosu dochodzili gracze rywali. W pierwszej sytuacji górą był bramkarz Wisły – Bartosz Matoga, lecz po chwili gracze Cracovii wyszli z kontrą i udało im się zdobyć bramkę. Wiślacy spróbowali opowiedzieć już po kilku minutach. Z rzutu wolnego groźne uderzał Patryk Pischinger, a bliski oddania strzału głową w dobrej sytuacji był Filip Nowak. Obraz gry znacząco odmienił się w drugiej połowie. Wisła Kraków przejęła inicjatywę i zdominowała rywala. W 40. minucie spotkania „Biała Gwiazda” rozegrała składną akcję, którą strzałem zakończył Michał Supel. Kilkadziesiąt sekund później Wisła miała kolejną dobrą sytuację. Pischinger ponownie groźnie uderzył z rzutu wolnego. Chwilę potem dobrze z dystansu uderzał Jakub Galos. Piłka niestety znowu nie zatrzepotała się w siatce. Wiślacy cały czas byli w natarciu, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem, bliski strzelenia gola był Wiktor Szywacz. W końcowych minutach spotkania sędzia trochę się pogubił i dwukrotnie podejmował bardzo kontrowersyjne decyzje, po których powinien odgwizdać rzuty karne. W pierwszej nawet musiał, jednak stało się inaczej. Wiślacy w drugiej połowie zagrali o wiele lepiej i nikt nie mógłby mieć pretensji gdyby był remis, albo i nawet zwycięstwo naszych wychowanków. Mimo tego wyniku, „Biała Gwiazda” pozostaje liderem Małopolskiej Ligi Trampkarzy.

W pierwszej połowie było bardzo dużo szamotaniny i walki. Obie drużyny najczęściej wykopywały piłkę do przodu i nic z tego nie wynikało ani dla nas, ani dla rywali. Cracovia po bramce cofnęła się i skupiła się głównie na defensywie. Często wykopywali piłki i grali ostro. My natomiast przejęliśmy inicjatywę, graliśmy lepiej i tworzyliśmy coraz dogodniejsze sytuacje. Drugą połowę całkowicie zdominowaliśmy, aczkolwiek zabrakło pazerności na bramkę. Było mało zdecydowania, brakowało wykończenia i tupnięcia. Cracovia ostatnio ma więcej jakości na boisku. Gra u nich kilku nowych zawodników i widać, że dobrze wpisali się w zespół. Spotkanie było mocno derbowe. Rywale często faulowali, w pierwszej połowie bardzo często a w drugiej aż zbyt często. Reasumując jestem niezadowolony nie tylko z wyniku, ale także z faktu, że nie zrealizowaliśmy celów, które sobie założyliśmy przed meczem – skomentował spotkanie trener Adrian Filipek.

Wiktor Szywacz (pomocnik Wisły U-14): – Wydaję mi się, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Słabo rozpoczęliśmy to spotkanie, lecz z minuty na minutę nasza przewaga rosła. Zabrakło nam trochę skuteczności i szczęścia. Znamy się z piłkarzami Cracovii z kadry Małopolski, lecz do tego spotkania podchodzimy jak do każdego innego, a nawet z większą mobilizacją. Derby rządzą się swoimi prawami. Było to najtrudniejsze spotkanie jakie graliśmy.

6. kolejka, Małopolska Liga Trampkarzy (2002)
Kraków, ul. Wielicka 101, 04.10, godz. 13:00
Cracovia – Wisła Kraków 1:0 (1:0)
rywal 15’

Cracovia:
1. Mateusz Sikora – 17. Nikodem Michura, 30. Damian Wohlman, 3. Adrian Podyma, 80. Hubert Skocz, 6. Paweł Czerniawski, 10. Paweł Rakoczy, 77. Bartłomiej Woch, 7. Gabriel Janusik, 99. Krzysztof Bociek, 21. Oskar Zdziarski, 18. Patryk Ilnicki, 5. Jakub Zegarek, 98. Mateusz Hajdzińdki, 23. Kamil Rayski, 25. Leonard Barański, 14. Dawid Doroz, 20. Marek Żuwała.
Wisła Kraków: 1. Bartosz Matoga – 12. Szymon Goch, 16. Adam Warmuz, 8. Wiktor Szywacz, 20. Michał Supel, 19. Michał Przybyło, 7. Patryk Pischinger, 15. Filip Nowak, 11. Adrian Mirecki, 10. Kacper Masny, 17. Jakub Kulig, 9. Bartłomiej Kulig, 6. Bartłomiej Gierek, 18. Jakub Galos, 13. Filip Leśniak, 5. Wiktor Matruszewski.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x