Małopolska Liga Trampkarzy: Zmienne szczęście naszych drużyn

12
Kwiecień
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

Foto_2000_www

Z różnym szczęściem rywalizację w Małopolskiej Lidze Trampkarzy zaczęły nasze drużyny. Wisła A wygrała w Chełmku z miejscowym Uczniowskim Klubem Sportowym 4:1, jednak Wisła B przegrała na wyjeździe z Tarnovią Tarnów 2:4 – nie było to udany mecz podopiecznych Jacka Piszczka. – Musimy zastanowić się nad naszą grą, ale naszym celem wciąż jest awans do finałów – powiedział po spotkaniu trener.

Nie był to dobry występ wiślaków, którzy popełniając proste błędy dawali rywalom okazje bramkowe. Honorowe bramki strzelili Mateusz Wyjadłowski i Karol Bratek z rzutu karnego. Za tydzień kolejny trudny mecz, tym razem z Akademią Sportu Progres.

Tarnovia Tarnów – Wisła Kraków B 4:2 (0:2)
rywal 4’, 30’, 40’, 69’ – Karol Bratek 44’, Mateusz Wyjadłowski 70’
Podstawowy skład: Kamil Broda – Bartosz Janicki, Patryk Glanowski, Dawid Pasternak, Wiktor Niewiadomoski – Kamil Kurzawiński, Mateusz Wyjadłowski, Kacper Guguła, Łukasz Stefańczyk, Kamil Ignyś, Karol Bratek

W drugim spotkaniu Wisła A mierzyła się z UKS Chełmek. Pierwszą akcję meczu przeprowadzili gospodarze, jednak potem cofnęli się do obrony i nastawili się na grę z kontry. – Widać było, że rywale mieli swój plan na ten mecz i długą piłką chcieli uruchamiać swoich napastników. Wydaje mi się, że był to dobrze zorganizowany rywal, który przez większość czasu gry zostawał w swojej strefie obronnej. Szybkimi akcjami starał się stworzyć zagrożenie – ocenił rywala trener Rafał Wisłocki. Wisła dominowała, lecz udokumentowała to dopiero bramką w 20. minucie, gdy Daniel Morys fenomenalnie wyłożył piłkę Jakubowi Jędrasowi, a ten do pustej bramki nie mógł nie trafić. – Mam świadomość, że będzie dużo takich meczów, gdzie jedna sytuacja będzie decydować czy wygramy czy nie. Zespoły przeciwko nam raczej będą się bronić i grać z kontry – stwierdził trener Wisły. Druga bramka padła tuż przed przerwą. Po rzucie rożnym do piłki doszedł Patryk Plewka i na raty pokonał bramkarza. Na samym początku drugiej połowy Biała Gwiazda dała się skontrować i Buryło musiał wyciągnąć piłkę z siatki. – Nieporozumienie w środkowym pasie, poszła sytuacja sam na sam, którą przeciwnik wykorzystał. Jednak dobrze zareagowaliśmy na utratę gola, szybko zdobyliśmy następne trafienie – skomentował tę bramkę Rafał Wisłocki. Po chwili było już właśnie 3:1. Rzutu karnego nie wykorzystał Kuba Janik, ale piłka ostatecznie wpadła do siatki po tym, jak obrońca gospodarzy nabijając piłką Jana Dziadkowca wyłożył ją jak na tacy Filipowi Handzlikowi. Ostatnią bramkę dla Białej Gwiazdy dali bracia Janiczak. Gabriel wrzucił z rzutu wolnego, a w polu karnym najlepiej odnalazł się Grzegorz, który uderzeniem głową ustalił wynik spotkania. – Można być zadowolonym ze stylu gry jaki zaprezentowaliśmy. Dużo sytuacji stworzonych, natomiast czasem szwankuje skuteczność, oraz ostatnie podanie – podsumował mecz trener Wisłocki.

UKS Chełmek – Wisła Kraków A 1:4 (0:2)
rywal 38’ – Jakub Jędras 20’, Patryk Plewka 33’, Filip Handzlik 45’, Grzegorz Janiczak 49’

Mateusz Buryło (47’ Kacper Loranc) – Daniel Morys, Kacper Pandyra, Kacper Laskoś, Kuba Janik – Filip Handzlik (47’ Grzegorz Janiczak), Kuba Jędras (47’ Paweł Żółkoś), Patryk Plewka – Karol Rak (50’ Kacper Fujawa), Jan Dziadkowiec (50’ Filip Paryła), Gabriel Janiczak

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x