Jakub Bartosz z pierwszym ekstraklasowym trafieniem dla Wisły

31
Październik
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności

baz10252016-6643

Po długiej przerwie do osiemnastki meczowej wrócił Jakub Bartosz. Młody obrońca wszedł na ostatnie 25 minut meczu z Zagłębiem Lubin i został jednym z bohaterów spotkania, zdobywając dla Wisły bramkę na 2:2. Ostatecznie taki wynik utrzymał się do końca spotkania 14. kolejki LOTTO Ekstraklasy.

Dla Kuby Bartosza był to pierwszy występ od 22 sierpnia i meczu z Koroną Kielce, który z powodu kontuzji zakończył jeszcze w pierwszej połowie. Potem Bartosz długo nie mógł odzyskać miejsca w składzie, a w ostatnich tygodniach wypadł nawet z meczowej osiemnastki. Nie krył rozczarowania z tej sytuacji, szczególnie, że z powodu braku rezerw nie mógł liczyć na regularne występy, jakże ważne w jego wieku. – Wszedłbym sobie tak na ostatnie pół godziny za Bogusia, żeby coś szarpnął skrzydłem – śmiał się oglądając młodszą Wisłę podczas Turnieju Czterech Narodów w Myślenicach.

Jak się okazało dość szybko z powodu urazów Arkadiusza Głowackiego, Richarda Guzmicsa oraz Adama Mójty wrócił do meczowej kadry, a przy jednobramkowym prowadzeniu Zagłębia trener Dariusz Wdowczyk postawił w 68. minucie właśnie na Bartosza, właśnie za Boguskiego. Młody obrońca potrzebował ledwie ośmiu minut, żeby się odwdzięczyć trenerowi za zaufanie. Piłkę w pole karne po ziemii dośrodkowywał Boban Jović, tę z rąk wypuścił bramkarz lubinian Martin Polacek i stojący przed pustą bramką Bartosz nie miał problemów ze skierowaniem piłki do siatki. Pełne 90 minut w spotkaniu rozegrał też Alan Uryga, a na ławce rezerwowej znaleźli się Piotr Żemło i Krystian Kujawa.

Gol strzelony Zagłębiu Lubin był pierwszym Jakuba Bartosza w barwach Wisły Kraków. 20-letni obrońca rozegrał do tej pory dwanaście spotkań w Ekstraklasie i jedno w Pucharze Polski.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x