„Jako drużyna byliśmy najlepsi na tym turnieju”

31
Maj
2018

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-16 / U-17

BAZ180525_007

Sześć bardzo dobrych meczów rozegrała przez weekend Wisła Kraków U16, która wystąpiła w turnieju Salt Mine CUP. Stworzona na potrzeby rozgrywek drużyna z zawodników z roczników 2002 i 2003 zajęła drugie miejsce, ulegając w finale Newcastle United dopiero po rzutach karnych.

Podsumowanie występów Wisły U16 w Salt Mine CUP

Osobiście jestem dumny z zawodników, z ich odwagi, z tego jak próbowali grać w piłkę, jak przezwyciężali ból, zmęczenie i wszelkie niedogodności – mówi trener Adrian Filipek.

Z uwagi na przebyte choroby, kontuzje, mecze w lidze zespołów U17 i U15 zmuszony byłem nieco rotować składem w poszczególnych meczach – mówi Filipek. W turnieju wystąpiło aż ośmiu zawodników młodszych, w tym Patryk Warczak, Aleksander Buksa i Oskar Witek, którzy byli podstawowymi zawodnikami w niemal każdym meczu (Warczak i Buksa nie grali w jednym, natomiast Witek został wybrany bramkarzem turnieju). Formuła turnieju przewidywała trzy mecze eliminacyjne po których rozgrywane były ćwierćfinały. Każda drużyna, niezależnie od wyniku w fazie grupowej, do czwartego meczu włącznie liczyła się w walce o końcowy triumf. Skorzystało na tym Newcastle United, które zajęło czwarte miejsce w grupie A, ale przez dwie kolejne fazy przeszło jak burza i dopiero w finale Wisła stawiła Anglikom opór. – Niezależnie od zajętego miejsca w grupie i tak mogliśmy zwyciężyć. Nas jednak interesował każdy kolejny mecz, bo każdy traktowaliśmy na poważnie i chcieliśmy go wygrać. Zresztą tak jak cały turniej, wzorem tamtego roku – wyjaśnia Filipek.

BAZ180525_002

Wisła zaczęła w piątek od meczu z Newcastle, który po bramkach Kacpra Wydry i Aleksandra Buksy wygrała 2:0. Z Anglikami spotkała się również w szóstym meczu, ostatnim, w finale. Po przewadze Wisły rywale objęli prowadzenie, które bramki – znowu – Buksy i Wydry zmieniły na korzystny dla Białej Gwiazdy wynik. Anglicy jednak wyrównali, a w serii jedenastek okazali się skuteczniejsi. – Uważam, że z nimi zagraliśmy dwa najlepsze mecze. Był to dobry przeciwnik, który nie opierał swojej taktyki o walory siłowe, a bardziej na umiejętności poszczególnych zawodników. Te spotkania były naprawdę ciekawe i kibice mogli naprawdę zobaczyć dwie fajnie grające drużyny – mówi trener.

Wiślacy w grupie mieli też Legię Warszawa, którą pokonali 1:0. Spora przewaga w pierwszej połowie została przekuta w bramkę Wydry. – W drugiej połowie przeciwnik zdecydował się na grę bezpośrednią i praktycznie ograniczał się tylko do zagrywania piłki w nasze pole karne na rosłych legionistów co sprawiało nam to trochę kłopotu – dodaje.

BAZ180525_018

Uważam, że jako drużyna byliśmy najlepsi na tym turnieju, choć Newcastle to też bardzo mocna ekipa. Na ich korzyść przemawiały na pewno dwie-trzy indywidualności, które się wyróżniały podczas meczów. Ogólnie turniej był trudniejszy niż rok temu, za co należą się brawa dla organizatorów, zwłaszcza Karola Nędzy – mówi trener nawiązując do zeszłorocznej edycji, którą Wisła wygrała. Wtedy w finale pokonała Górnik Zabrze, a wcześniej walijskie Newport County. – Prawdę mówiąc szkoda, że częściej nie mamy okazji w takim składzie rywalizować z dobrymi drużynami chociaż raz w miesiącu. Jako klub mamy swoje różne ograniczenia, ale tak jak można było zauważyć w bezpośredniej rywalizacji nasza praca daje nie najgorsze rezultaty. Głęboko wierzę, że jako zespół U17 awansujemy do ligi makroregionalnej i poziom co tygodniowej rywalizacji będzie stał na wyższym poziomie niż dotychczas. To na pewno też jest ważne dla rozwoju tych zawodników – podsumowuje.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x