HMK Trampkarzy: Zwycięstwo z AP 21 i wspaniały gest trampkarzy!

18
Styczeń
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

10900032_895786533776204_3424862951958246316_o

Zwycięstwem 4:1 zakończyło się starcie Wisły Kraków z Akademią Piłkarską 21 w 6. kolejce Halowych Mistrzostw Krakowa Trampkarzy. Podopieczni trenera Rafała Wisłockiego cały mecz przeważali i zasłużenie wygrali z niepokonaną do tej pory w tych rozgrywkach drużyną. Przed samym spotkaniem byliśmy świadkami pewnej uroczystości. Nasi zawodnicy oraz sztab szkoleniowy wyszli na boisko w specjalnie przygotowanych koszulkach. Z przodu mieli napis: „LORO – Jesteśmy z Tobą”, a z tyłu: „LORO, MAZI, ŻÓŁTY – wracajcie szybko”. Chodziło oczywiście o zawodników: Kacpra Loranca, Mateusza Maziarza i Kubę Żółkosia, którzy w ostatnim czasie doznali poważnych urazów i czeka ich długa przerwa. Jak mówił po spotkaniu trener Wisłocki, który nawet po spotkaniu pozostał w koszulce, decyzję o takiej inicjatywie podjął wspólnie z zawodnikami. – Rozmawialiśmy w czwartek po treningu, gdy zastanawiałem się nad składem to mówiłem, że jest kilku chłopaków, którzy chcieliby grać, ale nie mogą bo jest ostra rywalizacja. Powiedzieliśmy sobie, że jest grupa osób, która leczy poważne kontuzje, więc wspólnie doszliśmy do wniosku, że chcemy w taki sposób udzielić im wsparcie. Kuba był dzisiaj na meczu i zareagował bardzo pozytywnie, ucieszył się, łezka się w oku zakręciła – skomentował.

Od samego początku spotkania mecz stał na wysokim poziomie, a obie drużyny wykazywały ogromną determinacje i wolę walki. Z biegiem czasu to wiślacy zaczęli dominować, jednak zawodnicy Akademii Piłkarskiej 21 stawiali spory opór. Podopiecznym Rafała Wisłockiego udało się otworzyć wynik meczu za sprawą gola zdobytego strzałem z woleja przez Patryka Plewkę. Pomimo tego, że nasza drużyna ciągle przeważała, to następnego gola zdobyli zawodnicy AP 21. Wiślacy nie podłamali się tą stratą, czego efektem był gol zdobyty tuż przed przerwą. Błażej Skórski wykorzystał perfekcyjne podanie Filipa Handzlika. W drugiej połowie intensywność gry nie spadła, co poskutkowało efektownym golem Błażeja Skórskiego, który podczas indywidualnej akcji minął dwóch zawodników i pokonał bramkarza. Po tej bramce na boisku zaczęło dochodzić do nerwowych sytuacji. Podczas pierwszej zawodnik Akademii sfaulował Gabriela Janiczaka, po czym kopnął leżącego zawodnika Wisły. Po krótkiej awanturze sędzia zarządził dwie minuty kary dla obu zawodników. – W meczu muszą być sportowe emocje, ale to musi być wszystko w duchu Fair play. Ja mam trochę inną optykę na to niż trener Akademii. Moim zdaniem Gabriel był faulowany, a mało tego – został kopnięty gdy leżał na ziemi, ale mniejsza z tym. Zapominamy o tym. Niepotrzebnie osłabił drużynę, ale wszystko już sobie wytłumaczyliśmy na spokojnie – skomentował tę sytuację Rafał Wisłocki. Drugą taką sytuacją był rzut karny podyktowany za bardzo ostry faul bramkarza AP 21 na Karolu Raku. – Bardzo bałem się o zdrowie Karola. Serce mi zadrżało widząc tę sytuację, żeby nie było powtórki tego co Patryk Plewka przeżył. Gdyby bramkarz czysto trafił, a Karol miał nogę na ziemi, to pewnie złamałby mu nogę. Karny ewidentny – powiedział o tej sytuacji Rafał Wisłocki. Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany i tym samym ustalił wynik spotkania.

Akademia miała swoje sytuację, Mateusz Buryło fajnie się spisał w momencie, gdy nasi rywale byli bliscy bramki kontaktowej. Zbił piłkę na słupek, a potem Plewka zachował się rewelacyjnie pod swoją bramką. Byliśmy zespołem lepszym, Akademia miała swoje szanse, ale nie było ich dużo. Za tydzień gramy derby, chcemy zagrać równie dobre spotkanie i wygrać – podsumował to spotkanie Rafał Wisłocki.

W dzisiejszym spotkaniu wystąpiło aż piętnastu zawodników. – Wziąłem tylu zawodników, ponieważ bardzo dobrze pracowali w tygodniu. Przed meczem w szatni napisałem na tablicy szóstkę, która nie załapała się do składu, a byłaby bardzo mocna i mogłaby tu realnie walczyć z naszym rywalem. Mamy fajną grupę, która ciężko pracuje, żeby móc zagrać w weekend. Za tydzień z Cracovią skład będzie znowu inny – zapowiedział opiekun trampkarzy, po czym dodał: – Czy to był pokaz siły? Może trochę tak. Mamy grupę utalentowanych zawodników, także miejmy nadzieję, że będą się oni ciągle rozwijali, ale już niekoniecznie w drużynie trampkarzy. W czwartek mamy sparing z drużyną juniorów młodszych. Trener Paweł Regulski będzie mógł ocenić, kto podoła wyzwaniu gry w drużynie rok starszej, a ja wierzę, że część chłopców będzie w stanie spełnić wymagania – zakończył Wisłocki.

Drużyna trampkarzy po zakończonym meczu wspólnie udała się aby odwiedzić Kacpra w szpitalu.

Wisła Kraków – Akademia Piłkarska 21 4:1 (2:1)

Bramki dla Wisły: Plewka, Skórski dwie, Rak
Wisła: Buryło – Pandyra, Pasternak, Kałuża, Janik, Plewka, Sobolewski, Paryła, Kurzawiński, Janiczak, Handzlik, Radłowski, Skórski, Wyjadłowski, Rak

10937509_1078993955459987_1200369468_n 10933199_1078993962126653_787563711_n

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x