Halowy turniej VizTec Slovakia Cup z udziałem rocznika 2000

12
Styczeń
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

logo2

W poprzedni weekend w Nitrze na Słowacji odbył się turniej VizTec Slovakia Cup. Akademia Wisły Kraków była jedyną polską drużyną, która brała udział w rywalizacji, a oprócz niej występowały jeszcze drużyny ze Słowacji, Litwy, Czech, Austrii i Węgier. Nasza drużyna zajęła 4. miejsce, ustępując tylko Hradec Kralove, FC Slovacko i Rapid Wiedeń.

Wisła Kraków w bardzo dobrym stylu zaczęła rozgrywki. Pierwsze dwa mecze to wyniki 7:0 z FK Tauras oraz 5:1 z Nitrą. – Oba mecze zaczęliśmy od szybkich goli, które ustawiły spotkanie. Dzięki temu te mecze przebiegały pod nasze dyktando – skomentował dwa pierwsze spotkania Rafał Wisłocki. Po dobrym początku przyszedł słabszy mecz, przegrany z Duklą Bańską Bystrzycą 5:1. Ostatnie trzy spotkania pierwszego dnia to: 4:2 z FA Bratislava, 1:2 z Karlovą i 4:0 z Brumovą. – W pierwszym dniu przeplataliśmy dobre mecze słabszymi, bramki najczęściej traciliśmy po błędach indywidualnych – podsumował pierwszy dzień trener Wisłocki.

Drugi dzień rozpoczął się od porażki z Rapidem, co poskutkowało 3. miejscem w grupie. W 1/8 naszym rywalem była drużyna Slovana Levice. Ten mecz zakończył się wynikiem 1:0. W ćwierćfinale doszło do ponownego meczu z Nitrą, który rozstrzygnął się w dramatycznych okolicznościach. Wisła prowadziła 1:0, na 4 minuty przed końcem straciła dwie bramki, jednak na 20 sekund przed końcem doszło do wyrównania. W rzutach karnych lepsza była Wisła i to podopieczni Rafała Wisłockiego zagrali w półfinale. – W ćwierćfinale zagraliśmy dobry mecz, jednak minuta dekoncentracji sprawiła, że musieliśmy gonić wynik. Wycofaliśmy bramkarza, co przyniosło efekt i udało nam się wyrównać, a konkurs rzutów karnych to już loteria – powiedział trener Wisły Kraków.

W półfinale doszło do pojedynku z Hradec Kralova. Mecz był wyrównany, pierwszego gola strzeliła Wisła, jednak Czesi wyrównali sześć minut przed końcem. W tym momencie doszło do kontrowersji. Trener Hradec postanowił zmienić całą czwórkę, jednak jeden z zawodników schodzących został na boisku i sędzia zagwizdał przewinienie, jednak nie dał żółtej karki i dwóch minut kary, tak jak odbywało się to w innych przypadkach. Chwilę później straciliśmy gola po rzucie rożnym, a wycofanie bramkarza zakończyło się golem, ale niestety dla Czechów.

W spotkaniu o 3. miejsce znowu doszło do pojedynku z Rapidem Wiedeń. Niestety, mecz zakończył się zwycięstwem Austriaków i to oni zajęli trzecie miejsce. – Turniej był fajną możliwością konfrontacji naszych umiejętności z zespołami z 5. innych krajów. Jeśli chodzi o indywidualne umiejętności to na pewno dorównywaliśmy czołowym drużynom turnieju, natomiast różnicę stanowiła organizacja gry w warunkach halowych, gdzie graliśmy czwórką w polu. My cały czas trenujemy na boiskach ze sztuczną nawierzchnią, podczas gdy tamte zespoły miały cykl przygotowań w hali – powiedział trener Wisłocki, po czym dodał o swojej drużynie – Zespół przeplatał mecze bardzo dobre ze słabszymi. Przez cały turniej na wysokim poziomie grał Jakub Janik i Patryk Plewka, którzy stanowili siłę napędową zespołu.

Wisła: Kordeusz, Buryło – Żółkoś, Pandyra, Rak, Laskoś, Plewka, Janik, Wyjadłowski, Wróblewski, Skórski, Glanowski, Jędras, Handzlik
Bramki: 6xWyjadłowski, 5xRak, 3xPlewka, 3xJanik, 2xSkórski, 2xLaskoś, 1xZolkos, 1xPandyra, 1xGlanowski, 1xJędras

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x