Michel Fojcik trener Tus Eving-Lindenhorst z Dortmundu był gościem Akademii

02
Listopad
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

Michael Fojcik

Michel Fojcik poznał Wisłę Kraków podczas turnieju Internationales U14 Pfingstturnier. W poprzedni weekend skorzystał z zaproszenia i odwiedził naszą Akademię, przyglądając się z bliska treningom.

Jestem trenerem drużyny U14 w Tus Eving-Lindenhorst w Dortmundzie, oprócz tego pracuję w archiwum Deutsches Bergbau-Museum w Bochum. Pakuję lub naprawiam stare książki oraz gazety – mówi Michel Fojcik. Urodził, wychował i mieszka w Niemczech, ale jego rodzina pochodzi z Polski, a dokładniej, ze Strzelców Opolskich. Do Krakowa przyjechał, żeby zapoznać się bliżej z metodami szkolenia w Wiśle. W ciągu czterech dni przyjrzał się z bliska zajęciom pięciu najstarszych grup w Akademii (rocznik 2004 i starsi). Trafił akurat na okres, kiedy nasze drużyny miały ostatni trening przed weekendowym meczem. – Widać było, że kładziony jest nacisk na taktykę. W tych meczach, na których byłem zauważalne było to, że zawodnicy chcą szybko odebrać piłkę na połowie przeciwnika i wiedzą co z nią potem zrobić – mówi.

Trener z Niemiec podkreśla, że te kilka dni były dla niego cenne. Miał okazję na rozmowę m.in. z trenerami przygotowania motorycznego. – W moim amatorskim klubie nie trenujemy tak intensywnie jak tutaj. Rozmowy były dla mnie ważne, ponieważ chciałbym wprowadzać ten poziom u siebie w Tus Eving – mówi. I dodaje, że wartościowa była też wymiana poglądów z trenerami Mateuszem Stolarskim i Adrianem Filipkiem. – Treningi z piłką były dla mnie nowe. W niemieckich akademiach, tych z Bundesligi, intensywność meczów jest większa niż Polsce, ale w treningach nie ma wielkiej różnicy – mówi. Z trenerem Wisły 2002 Fojcik zna się z turnieju Internationales U14 Pfingstturnier, w którym nasza drużyna zajęła miejsca 5-8. Wiślacy mogli wtedy liczyć na pomoc Fojcika, który przez cały czas turnieju im towarzyszył. Teraz też zapowiada, że gdy Wisła ponownie w maju przyjedzie będzie mogła liczyć na jego pomoc.

Weekendowy gość Akademii oczywiście był też obecny na meczach Białej Gwiazdy. Widział m.in. zwycięstwo Wisły 2000 z Garbarnią 8:0 czy też derby rocznika 2002, wygrane przez wiślaków 2:0. – Starsza Wisła świetnie opanowała ten mecz i szczególnie szybko odbierali piłkę i szukali wolnych przestrzeni. Garbarnia nie miała szans – przyznaje. Pod wrażeniem był też meczu derbowego. – Dużo walki, ale też sytuacji. Ciekawy i przyjemny mecz. Wisła miała lepszych indywidualnych piłkarzy w tym meczu, szczególnie w ofensywie robili oni różnicę i Wisła wygrała zasłużenie – dodaje.

Trenujemy trzy raz w tygodniu i w soboty mamy mecz. Gramy w Klasie A i nasze starsze drużyny grają w regionalnych ligach składających się z 3-5 miast. Chcemy szkolić dzieci i osiągamy dobre wyniki. Każdy z naszych trenerów ma pomysł na swoją drużynę. Staram się przekazywać swoim podopiecznych styl gry i treningów z waszej Akademii – mówi o pracy w Niemczech Fojcik.

Weekend w Krakowie upłynął mu bardzo szybko, ale nie zabrakło też czasu na przyjemności, czyli zwiedzanie. – W piątek mecz z drużyną z Niecieczy. Mimo, że Wisła była niżej w tabeli to zagrała o wiele lepiej i wygrała. A Kraków to wspaniałe miasto. Zobaczyłem Wawel, Rynek, Kościół Mariacki, Sukiennice i dobre restauracje. Dziękuję za możliwość pobytu w najlepszym polskim klubie!

fot. facebook.com/michel.fojcik

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x