Future Talents CUP: Wisła bez punktu w Budapeszcie

06
Październik
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

14566204_1855801741320191_1841874377596784577_o

Zawodnicy Wisły Kraków mogą mieć żal do siebie po turnieju w Budapeszcie. Na wiosnę zagrają o miejsca 9-16, choć mecze z NK Maribor i Slovanem Bratysława powinni wygrać, a tymczasem wracają do Polski bez punktu.

Po porażce w pierwszej kolejce wiślacy mieli świadomość, że musieli ze Słoweńcami co najmniej zremisować. Zaczęli z kilkoma zmianami w składzie – do wyjściowej jedenastki wskoczyli Daniel Morys, który w meczu ze Sturmem zdobył jedyną bramkę dla Wisły, Kacper Loranc, Michał Bujas i Szymon Jeziorski. I to właśnie Morys otworzył wynik spotkania wykorzystując dogranie Patryka Plewki. Wcześniej Wisła miała rzut karny, ale strzał Karola Raka został wybroniony przez bramkarza. Wiślacy nie odpuszczali, ale nie mieli już tak klarownych sytuacji. Po zmianie stron Słoweńcy skorzystali z nieporozumienia w obronie i wyrównali wynik meczu. Chwilę później Rak dogrywał piłkę w kierunku bramki i gdyby ktokolwiek ją przeciął wpadłby ona do bramki, ale tak się nie stało. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, Horvat Nick Hanik w ostatniej minucie strzałem ze skraju pola karnego pokonał broniącego Loranca.

Przed meczem ze słowackim Slovanem Bratysława wiślacy wiedzieli już, że co najwyżej mogą powalczyć o trzecie miejsce w grupie. Trener Goncalo Feio dał pograć zawodnikom, którzy wczoraj zaczynali na ławce i właśnie między innymi wracający do składu Hubert Sobolewski zdobył pierwszą bramkę po indywidualnej akcji. Do przerwy było więc 1:0 dla Wisły.

Po zmianie stron Slovan wcale nie rzucił się do ataków, a Wisła – wydawałoby się – kontrolowała spotkanie. Wiślackiej defensywie zdarzył się jednak kuriozalny błąd. Patryk Pawela wybijając piłkę poślizgnął się, ta trafiła do ustawionego na 11. metrze Słowaka, który nie miał problemów z posłaniem jej do pustej bramki. Wisła odpowiedziała błyskawicznie, bo minutę później Karol Rak dograł z rzutu rożnego na głowę Kacpra Pandyry, który skierował ją do siatki. Nie minęło 120 sekund a już mieliśmy kolejny remis. Długie zagranie spod własnej bramki – błąd komunikacyjny Paweli z Jakubem Żółkosiem i 2:2. Wisła po stracie prowadzenia napierała, z dystansu po świetnej akcji strzelał Filip Handzlik, ale dobrze w bramce spisywał się Martin Trnovski. W ostatniej minucie meczu Slovan po kumulacji błędów objął prowadzenie, którego już do końca meczu nie oddał. Wisła zakończyła pierwszy etap Future Talents CUP na czwartym miejscu w grupie.

Wyniki Wisły Kraków 2000 podczas Future Talents CUP w Budapeszcie:
Wisła Kraków – Sturm Graz 1:3 (Daniel Morys)
Wisła – NK Maribor 1:2 (Daniel Morys)
Wisła – Slovan Bratysława 2:3 (Hubert Sobolewski, Kacper Pandyra)

Barwy Białej Gwiazdy reprezentowali: Patryk Pawela, Kacper Loranc, Franciszek Wróblewski, Jakub Żółkoś, Kacper Pandyra, Dawid Kałuża, Szymon Jeziorski, Waldemar Luberda, Adrian Kudelski, Błażej Skórski, Filip Handzlik, Hubert Sobolewski, Jakub Jędras, Karol Rak, Michał Bujas, Patryk Plewka, Wojciech Kokoszewski, Daniel Morys. Sztab szkoleniowy: Goncalo Feio, Jakub Bubetty i Maciej Bożek.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x