#FitThursday: Temat EKO-logiczny

03
Listopad
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności

#fitthursday 2

Co może mieć ekologia do logiki? Bardzo dużo, ponieważ nie wszystko złoto co się świeci, a nie każdy zielony listek na opakowaniu gwarantuje jego naturalne i bezpieczne pochodzenie.

Co dokładnie mają nam zagwarantować produkty objęte przedrostkiem EKO? Ekologiczne metody uprawy i hodowli mają na celu produkcję żywności przy jednoczesnej trosce o stan środowiska naturalnego i zdrowia zwierząt hodowlanych. Stosowanie sztucznych nawozów, herbicydów i pestycydów jest mocno ograniczone, a zwierzęta hoduje się bez użycia leków, antybiotyków i środków odrobaczających stosowanych powszechnie w intensywnej hodowli zwierząt gospodarczych. Aby dany produkt mógł nosić miano ekologicznego (BIO), musi otrzymać certyfikat niezależnej instytucji kontrolującej ekologiczne uprawy i produkcję. Aby otrzymać takie miano, przynajmniej 99% składników produktu musi pochodzić z upraw lub hodowli ekologicznych, a na etykiecie musi być podana informacja, które składniki nie są ekologiczne. Składników niepochodzących z upraw ekologicznych można używać wyłącznie dlatego, że nie istnieją ich ekologiczne zamienniki.

Gdzie leży haczyk?

Producenci żywności, sprytnie wykorzystują trend, umieszczając w logach lub informacjach na etykietach rzeczy kojarzące się z naturą oraz zdrowiem. Przy czym nasze prawo nie obliguje ich do przestrzegania prawa etykiety. Dlatego herbaty, jogurty, makarony, wyroby garmażeryjne, owoce, warzywa posiadające w swojej nazwie, słowo BIO, EKO, NATURAL stawiajmy pod wielki znak zapytania. Do głowy przychodzi mi już dziesiątki takich produktów, a Wam?

Wielkie koncerny liczą tylko na to, abyśmy dali się złapać na ich towary. Na światło dzienne wypada wyciągnąć już rozgłośnią firmę Monsanto, która produkuje wszystkie trucizny dodawane dziś do żywności, jak chociażby sławny aspartam. Nie brzmi groźnie? Na pewno rozszerzę to w którymś z artykułów, na dzień dzisiejszy, wujek Google na pewno powie Wam coś na ten temat. Dlatego wszystkie produkty LIGHT czy FIT należy uważnie przeglądnąć ze strony etykiety, by czasem nie uszła nam informacja, że zamiast tłuszczu mamy gratisowy cukier, a jeśli na przodzie widnieje informacja BEZ CUKRU, poszukaj na odwrocie substancji słodzących.

Świat idzie do przodu, a my musimy nadążać. Nie tak dawno jajka powodowały wzrost cholesterolu. Teraz wycofuje się pojęcie „złego” cholesterolu, bo przecież nie może coś być złe jeśli naturalnie występuje w organizmie i jest przez niego syntezowane. Nie mówiąc o jego wpływie na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu, ale o tym innym razem. A teraz? Jajka – codziennie? Nawet trzeba!

Zdrowe nowinki, robią nam wodę z mózgu. Dlatego jako trener zawsze proponuje zrównoważone odżywianie, jedz to co daje nam natura. Które zatem produkty powinny pójść pod lupę? Wszystkie te które zjadane są łącznie ze skórką: jabłka, pomidory, brzoskwinie, czereśnie, winogrona. Na nich znajduje się najwięcej pestycydów, które bardzo trudno zmyć. Dlatego warzywa i owoce które jemy w całości warto wybierać z upraw ekologicznych.

Suszone owoce z upraw są pozbawione siarczanów, które powodują u osób wrażliwszych astmę, nudności czy biegunki. Ekologiczny nabiał podobno ma 75% więcej zdrowych kwasów tłuszczowych, a jeśli o tłuszczach mowa to te EKO są produkowane za pomocą mechanicznego wyciskania, a nie chemicznego rozpuszczania.

Alert dla smakoszy słodkości. Nawet w produktach z certyfikatem, płatki śniadaniowe, ciasta, ciasteczka mogą zawierać więcej tłuszczy, cukrów i soli niż ich „normalne” odpowiedniki.
Co zrobić by nie popaść w totalną „EKO-manie”? Traktować to rozsądnie, LOGICZNIE. EKO-logicznie! Dla ułatwienia podam Wam bieżącą listę produktów, głównie warzyw i owoców, które można spokojnie kupować gdzie się chce, a w które warto zainwestować nieco więcej pieniędzy.

Produkty były dzielone pod względem pestycydów.
Do parszywej dwunastki należą: jabłka, seler, słodka papryka, brzoskwinie, truskawki, nektarynki, winogrona, szpinak, sałata, ogórki, borówki, ziemniaki. Ponadto: zielona fasola, jarmuż i jego odmiany.
Czysta piętnastka: cebula, kukurydza, ananas, awokado, kapusta, groszek cukrowy, szparagi, mango, bakłażan, kiwi, kantalupa (odmiana melona), słodkie ziemniaki, grejpfruty, arbuz oraz grzyby.
Wojciech Włodarczyk

Wszystkie odcinki #FitThursday znajdziecie: TUTAJ

Dla chętnych zmiany żywienia oraz dopasowania odpowiedniej naturalnej suplementacji zapraszam na stronę: www.wybawcaformy.pl
logo

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x