Daniel Hoyo-Kowalski KURO Piłkarzem Sezonu 2017/18!

11
Sierpień
2018

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15 / U-16 / U-17

BAZ180810-4182

Statuetka dla najlepszego zawodnika Akademii Piłkarskiej Wisła Kraków za poprzedni sezon powędrowała do kapitana rocznika 2003, Daniela Hoyo-Kowalskiego. Gratulujemy!

Puchar oraz okazałą ramę przed piątkowym meczem z Wisłą Płock wręczyli zawodnikowi prezes Wisły Marzena Sarapata, legenda Kazimierz Kmiecik, trener drużyny U17 Marcin Pluta oraz współwłaściciel sponsora comiesięcznej nagrody Michał Mazurek.

BAZ180810-4170

Jeżeli od kapitana oczekuje się, żeby w najważniejszych momentach poderwał drużynę, wziął na siebie odpowiedzialność lub po prostu spodziewać się pewności i stabilności, to środkowy obrońca, urodzony 12 lipca 2003 roku jest odpowiednim kandydatem. W sezonie 2017/18 stanowił pewny punkt drużyny, która jesienią nie przegrała w Centralnej Lidze Juniorów U15 meczu, a wiosną doszła do półfinałów Mistrzostw Polski. Występował też w reprezentacjach województwa oraz narodowej.

buksa i hoyo kadra, skopje

Daniel Hoyo-Kowalski urodził się w Barcelonie, a do Polski trafił w Wiśle jest od 2011 roku, gdy trafił do grupy naborowej prowadzonej przez trenera Stanisława Chemicza. Od tego czasu nieprzerwanie reprezentuje barwy Białej Gwiazdy. Jest młodzieżowym reprezentantem Polski. – Wróciłem z Hiszpanii i mama chciała mnie zapisać na piłkę. Tak się złożyło, że Wisła była ówczesnym mistrzem Polski, więc był to naturalny wybór. Po telefonie do trenera Chemicza przyszedłem na trening, po którym mama zapytała się kiedy następny, ale zdziwiliśmy się, bo trener stwierdził, że spokojnie, ponieważ najpierw musi ocenić, czy ja w ogóle zostanę – mówił w ostatnim wydaniu magazynu R22.

Podsumowując ostatnie dwanaście miesięcy w wykonaniu Daniela Hoyo-Kowalskiego nie sposób nie patrzeć na cały zespół z rocznika 2003, który w sezon wszedł bez kompleksów, jak do siebie i rozgościł się w nim na dobre. Zaczęło się na początku sierpnia od wyjazdu do niemieckiego Lohne. Wiślacy, przygotowujący się do ligi, wzięli udział w turnieju, w którym ostatecznie zajęli 3. miejsce, a na rozkładzie mieli m.in. Hansę Rostock, Eintracht Frankfurt czy HSV. Defensywa dowodzona przez kapitana aż w pięciu z siedmiu meczów zachowała czyste konto. A tak właściwie sezon Hoyo-Kowalski rozpoczął od… nagrody. Na obozie przygotowawczym w Przeworsku otrzymał statuetkę dla KURO Piłkarza Czerwca.

Wisła w Lohne

Zawodnicy trenera Mateusza Stolarskiego siłą rozpędu zaczęli zmagania w lidze. Bilans 11 zwycięstw i 3 remisy z pewnością może świadczyć o zupełnej dominacji wśród drużyn z województw małopolskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i podkarpackiego. Nic dziwnego, że Marcin Dorna, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 15, regularnie przysyłał do klubu pismo z powołaniami. Również dla Hoyo-Kowalskiego – po raz pierwszy na zgrupowanie selekcyjne w dniach 18-22 września. Oprócz niego poleciało też czterech innych zawodników Wisły. Jednak na regularne powołania mogli liczyć jedynie Aleksander Buksa i właśnie Hoyo-Kowalski, który z Orłem na piersi zadebiutował 16 listopada przeciwko Irlandii. Następny występ – na początku marca – okrasił zwycięską bramką, strzeloną Macedonii. Od tego momentu Polacy grali jeszcze ze Słowacją, Finlandią, Węgrami i dwukrotnie Estonią, a Hoyo-Kowalski opuścił jedynie “połówkę” meczu z Madziarami. W tych pięciu meczach Polacy stracili jedynie trzy bramki.

W trakcie była runda wiosenna CLJ U15, która zaczynała się od zera. Dla Wisły nie była też tak łatwa, jak poprzednia. Powikłania zdrowotne sprawiły, że dołączył on do drużyny dopiero w trzecim meczu, w dodatku przegranym z Motorem Lublin. Był to cięższy okres dla Białej Gwiazdy, która w kolejnych trzech meczach zdobyła tylko trzy punkty, czym mocno skomplikowała sobie pozycję w tabeli i przez chwilę bliżej była gry o utrzymanie niż o wyższe cele. Jednak następujące zwycięstwa przeplatane remisami sprawiły, że Wisła wciąż liczyła się o pierwsze miejsce, ale już nie wszystko zależało od samych wiślaków, którzy co tydzień sprawdzali też wyniki innych drużyn.

BAZ180526_099

Przełomowym momentem był 26 maja i mecz z Koroną Kielce. Zwycięstwo pozwalało Wiśle pozycję lidera mieć na wyciągnięcie ręki. Hoyo-Kowalski ten mecz rozpoczął na ławce, ale pojawił się tuż po przerwie przy stanie 0:0 i prawdopodobnie zakładał sobie inny scenariusz na swój występ. Na pewno nie liczył, że w 63. minucie, w pozornie niegroźnej sytuacji nie dogada się z Wiktorem Skrzyńskim i przelobuje bramkarza swojej drużyny. Porażka praktycznie kasowała wszelkie marzenia Wiślaków, a czasu było bardzo mało. I w takich chwilach trzeba podkreślić i docenić spokój oraz opanowanie aktualnego piłkarza sezonu, który pięć minut później pewnie wykorzystał rzut karny, a w doliczonym czasie gry zgrał głową piłkę do Oskara Łąka, który rozstrzygnął spotkanie na korzyść Wisły. W maju „Dani” zagrał też w starszym roczniku – w finale turnieju w Wieliczce przeciwko Newcastle United. Można tylko się domyślać, ale pewnie gdyby w strukturach Akademii pozostała drużyna U16, to tych występów miałby o wiele więcej. Jednak konkurencja w dwa lata starszym zespole była bardzo duża.

Powtórzenie wyniku z pierwszej rundy, czyli wygrana w swojej grupie, sprawiło, że Wisła przystąpiła do półfinału mistrzostw Polski, w którym w dwumeczu uległa Escoli Varsovia 1:4. Drugie spotkanie odbyło się 21 czerwca, ale nie był to koniec sezonu dla sporej części zawodników krakowskiego klubu. Wśród nich był też Hoyo-Kowalski, który reprezentował Małopolskę w mistrzostwach województw. Turniej w Będzinie nie należał jednak do zbytnio udanych, ponieważ Małopolska zakończyła je w fazie grupowej.

BAZ180616_003

W dniu swoich 15. urodzin Daniel Hoyo-Kowalski parafował swój pierwszy profesjonalny kontrakt, związując się z Białą Gwiazdą na dłuższy okres. Życzymy, by wczorajszy występ na murawie był przyjemnym wstęp do długiej kariery w barwach Wisły.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x