CLJ: Wisła Kraków – Stal Mielec 2:3

26
Październik
2014

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

Foto_JS_www

12. kolejka Centralnej Ligi Juniorów nie była szczęśliwa dla piłkarzy Wisły Kraków. Zespół, który do niedawna miał tyle samo punktów ile lider, przegrał trzeci mecz z rzędu. Tym razem do Krakowa przyjechała Stal Mielec i wygrała 3:2, mimo, że to podopieczni Dariusza Marca przeważali. – Stal Mielec słynie z dobrej pracy z młodzieżą i jest to trudny przeciwnik. Przed meczem spodziewałem się trudnego meczu i tak było. Powinniśmy wygrać, bo sytuacje były. Niestety przysnęliśmy kilka razy w obronie i goście to wykorzystali. Po przerwie Stal praktycznie nie wychodziła z połowy, wyprowadzili kontrę i padła z niej bramka. Do wygranej wystarczyło – oceniał po meczu trener.

Spotkanie, które z uwagi na kończący się na Stadionie Miejskim maraton, przyciągnęło dość liczną widownię. Rozpoczęło się od ataków Wisły, jednak najczęściej kończyły się one przed polem karnym rywali, a strzały oddawane zza „szesnastki” nie stwarzały większego zagrożenia. Wiślacy dłużej utrzymywali się przy piłce i kwestią czasu wydawało się, kiedy obejmą prowadzenie w tym spotkaniu. Stało się jednak tak, że bramkę zdobyli goście – po raz pierwszy zagrażając bramce strzeżonej przez Mateusza Zająca. Dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego, błąd w kryciu i Kamil Wietecha strzałem głową pokonał naszego bramkarza. Wiślacy chwilę później jednak wyrównali. Grzegorz Marszalik wycofał piłkę przed pole karne do Oskara Wąsikowskiego, który najpierw sobie dobrze przyjął piłkę a potem oddał strzał z półwoleja lewą nogą. Wisła wciąż przeważała, ale piłkarze z Mielca byli dzisiaj bardzo efektywni – rzadko wychodzili z własnej połowy – ale jak już to robili to strzelali bramkę. Podobnie było pod koniec pierwszej połowy. W 42. minucie mielczanie wykonywali rzut rożny, pierwsze dośrodkowanie zostało jeszcze przez obrońców wybite, ale już drugie trafiło do Szymona Urbaniaka, który pokonał Zająca. – Zadecydowały błędy w kryciu. W każdym meczu mamy inny skład i próbujemy różnych rozwiązań . Niestety nie trenujemy w tygodniu całym zespołem, więc nie możemy mieć do końca opanowanej gry obronnej przy stałych fragmentach gry – tłumaczył Marzec.

Zważywszy na wczorajszy mecz rezerw Wisły Kraków (kilku piłkarzy występowało, więc nie mogli zagrać określonej liczby minuty), trener musiał po przerwie dokonać zmian. Wszedł między innymi Jakub Bartosz, który znacznie zdynamizował grę Białej Gwiazdy – defensywa z Mielca miała sporo problemów z jego rajdami prawym skrzydłem. – Dał dobrą zmianę, ostatnio miał gorszy okres, ale rozmawialiśmy i dzisiaj wniósł wiele jakości do gry. Stworzył jedną sytuację, którą Kuba Dziubas powinien wykorzystać, ale mówi się trudno – chwalił swojego piłkarza trener.

Pozą wspomnianą sytuacją, Wisła miała też rzut karny, podyktowany po faulu na Wąsikowskim – na gola zamienił go Adrian Wójcik. I znowu mieliśmy powtórkę z pierwszej połowy. Biała Gwiazda przeważała, nie schodziła praktycznie z połowy przeciwnika, a i tak to goście zdobyli zwycięską bramkę. Wiślacy coraz śmielej atakowali, angażując małą liczbę zawodników w obronę – i to wykorzystali piłkarze Stali. Szybki atak, dogranie w pole karny i Krystian Ryński strzelił bramkę leżąc już na murawie. Kolejna bramka-kuriozum, która pada w meczu juniorów starszych Wisły.

Wiślacy mogli jeszcze wyrównać – po faulu na Arkadiuszu Chlebowskim, sędzia podyktował drugą w tym meczu „jedenastkę”, ale tym razem Adrian Wójcik został zatrzymany przez bramkarza Stali. Wisła przegrała 2:3 i po dwunastu kolejkach bliżej jej do środka niż czołówki tabeli. – Byliśmy drużyną lepszą i dzisiaj jestem zadowolony z drużyny. Pogratulowałem chłopakom, bo uważam, że tak można mecz przegrać. Jeżeli ktoś walczy, jest lepszy i to błędy indywidualne zadecydowały o wyniku, to można zejść z boiska z podniesioną głową. Podjęli walkę. Do umiejętności muszą dodać charakter, tego „zęba”. Dzisiaj to było. Byłem w szatni i widziałem jak wyglądają ich nogi. I za to mam do nich szacunek – podsumował spotkanie trener Marzec. Odnosząc się jeszcze do sytuacji w tabeli dodał, -niektórzy patrzą na tabelę, ale ja nie i to nie jest najważniejsze. Ja chcę by jak najwięcej z tych chłopaków grało w pierwszej drużynie bądź w dobrych drużynach ligowych. Naszym założeniem przed sezonem – wiedząc jak to wygląda – było zająć jak najwyższe miejsce. I wtedy zobaczymy co się stanie – zakończył doświadczony szkoleniowiec.

Wisła Kraków – Stal Mielec 2:3 (1:2)

Bramki: Wójcik, Wąsikowski – Wietecha, Ryński, Urbaniak
Wisła: Zając – Szlachta, Michniak, Chlebowski, Zając – Dziubas, Mordec, Handzlik, Wąsikowski, Marszalik – Wójcik
Zagrali również: Bartosz, Bolek, Kujawa, Janur

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x