CLJ: Wisła Kraków ogrywa ŁKS 3:2

19
Kwiecień
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

JS_www

W meczu 24. kolejki Centralnej Ligi Juniorów Wisła Kraków pokonała ŁKS Łódź 3:2. Podopieczni Dariusza Marca schodzili na przerwę przegrywając 0:1, ale po zmianie stron potwierdzili swoją dobrą dyspozycję, odrabiając straty z nawiązką. Dzisiaj zadecydowały stałe fragmenty gry po których Oskar Wąsikowski oraz Adrian Wójcik zdobywali bramki.

Goście zaczęli spotkanie bardzo agresywnie – w pierwszych dziesięciu minutach sam Grzegorz Marszalik był trzykrotnie ostro potraktowany. W 13. minucie Wisła powinna mieć rzut karny, po tym jak w polu karnym powalony został Adrian Wójcik. Nie wiadomo jednak, dlaczego gwizdek sędziego milczał. Osiem minut później wiślacy mieli bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia – po dalekim wrzucie z autu piłkę głową zgrywał Patryk Michniak, jednak Marszalik był zbyt spóźniony by oddać strzał. ŁKS rozpoczął szybki atak i po wykorzystaniu niezdecydowania naszej obrony strzelił, otwierającą spotkanie, bramkę. Wiślacy przeważali, ale do przerwy wynik się nie zmienił.

W drugiej połowie na boisku pojawili się Grzegorz Kociołek oraz Przemysław Porębski i rozruszali grę Białej Gwiazdy. Jednak najpierw Jakub Janur, a później Porębski uderzali z dystansu zbyt niecelnie. W międzyczasie po raz drugi powalony w polu karnym został Wójcik, ale sędzia znowu nie dopatrzył się przewinienia. Wisła jednak była coraz bliżej wyrównania i gdy już się to udało, dość szybko podopieczni Dariusza Marca objęli prowadzenie. Bramki padły w niemal identyczny sposób: najpierw z prawej strony Jakub Ptak wrzucił piłkę z autu w pole karne, a ta spadła pod nogi Oskara Wąsikowskiego, który nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki. Drugi gol różnił się tym, że piłka wrzucana była z przeciwnej strony. Wisła prowadząc 2:1, nie dopuszczała ŁKS pod swoją bramkę, wyjątkiem była sytuacja z 77. minuty, kiedy Jakub Janur wybił piłkę z linii bramkowej. Dwie minuty później Adrian Wójcik wykorzystał dośrodkowanie z lewego skrzydła, strzelając swoją ósmą bramkę w tym sezonie. ŁKS do końca walczył o zmniejszenie strat i w 90. minucie Ani został pokonany po raz drugi – łodzianie strzałem z bliskiej odległości wykorzystali zamieszanie w polu karnym Wisły.

Od początku było widać, że piłkarsko byliśmy lepsi. ŁKS skupił się na wybijaniu piłki i kontraktach, który raz im udał się, kiedy wykorzystali nasz błąd w obronie. Przy stanie 0:0 był ewidentny faul w polu karnym na Adrianie Wójciku i to był to błąd sędziego. Po przerwie, można powiedzieć, że nam szczęście dopisało, bo te wszystkie bramki padły po stałych fragmentach gry, ale przeważaliśmy bez dwóch zdań. I na koniec druga bramka, moim zdaniem, niepotrzebna. Dalej ci zawodnicy za mało ze sobą rozmawiają i to jest problem większości grup młodzieżowych, że brakuje tej komunikacji – podsumował spotkanie trener Dariusz Marzec.

Wisła Kraków – ŁKS Łódź 3:2 (0:1)
Wąsikowski 58’, 61’, Adrian Wójcik 79’ – rywal 23’, 90’

Skład: Kais Al-Ani – Kamil Szlachta, Patryk Michniak, Jakub Prak, Jakub Janur – Mathieu Scalet (46’ Grzegorz Kociołek), Arkadiusz Chlebowski, Konrad Handzlik (46’ Przemysław Porębski), Oskar Wąsikowski (76’ Maciej Rogóż), Grzegorz Marszalik (65’ Bartłomiej Purcha) – Adrian Wójcik.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x