CLJ: Przed nami Derby Krakowa! Marzec: „Nie będę mówił, kto jest faworytem – cel mamy jeden”

01
Maj
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

abd1

Już w najbliższą sobotę, 2 maja, o 10:30, w ramach 26. kolejki Centralnej Ligi Juniorów, odbędą się Derby Krakowa. Wiślacy zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli ze stratą pięciu punktów do czwartej Cracovii i zrobią wszystko, żeby po weekendzie zmniejszyć ten dystans o trzy oczka. W szczególności, że nasi zawodnicy w pamięci mają to, że jesienią przegrali z lokalnym rywalem 2:3. – Zagraliśmy według mnie słaby mecz, ale z gry byliśmy lepsi. Rywale mieli dwie sytuacje, a strzelili trzy bramki – mówił po tamtym meczu trener Dariusz Marzec. Jak będzie teraz? Wstęp na mecz wolny!

Po niemrawym początku wiślacy osiągnęli bardzo dobrą formę – cztery zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach i siedemnaście strzelonych bramek mówią same za siebie. Skutecznością w tych spotkaniach imponowali Adrian Wójcik i Oskar Wąsikowski. Pierwszy z nich strzelił osiem goli, drugi – pięć. – Kluczem będzie zespół. Mam nadzieję że chłopaki zrobią wszystko, że nie będziemy się bronić, tylko jak zawsze będziemy starali się zdobyć jak najwięcej bramek. Patrząc na wygląd zawodników na dzisiejszym przedmeczowym treningu mogę powiedzieć, że prezentują się dość dobrze, więc jestem pełny usatysfakcjonowany z ich postawy. Zresztą „Wójo” załatwił Cracovię dokładnie rok temu, bo wtedy też graliśmy na początku maja – przypomina trener Marzec. Wiślacy nie mają już szans, nawet matematycznych, na obronę tytułu, ale wciąż walczą o jak najwyższe miejsce. Strata do trzeciego miejsca wynosi siedem punktów, więc nawet podium jest w zasięgu naszych zawodników. Do tego potrzeba jednak zwycięstwa z Cracovią. – Nie patrzymy na to, jaką mamy stratę. Chcemy wygrać każdy mecz i wtedy dopiero będziemy się martwić – przekonuje Marzec. W ostatnich meczach wiślacy imponowali w ataku, ale stracili po dwie bramki z Polonią i ŁKS-em. – Trzeba popatrzeć, że u nas w każdym meczu występują roszady. My nie mamy ustabilizowanego składu, więc i tego komfortu, jak inne drużyny, w których blok obronny jest zgrany. Nie możemy za bardzo powiedzieć, co będzie jutro, ponieważ o tym się dopiero przekonamy – uważa trener aktualnych jeszcze mistrzów Polski.

DSC_1264
Finał CLJ na Stadionie Wisły 22.06.2014. Fot: Joanna Żmijewska

Obie drużyny znają się bardzo dobrze. Trenerzy uczą w tej samej szkole, do której chodzi większość zawodników. – Chłopaki mogą być kumplami, ale to są derby. Ja nie wiem, kto zagra w Cracovii. Wiadomo, że część tych chłopaków trenuje w drugich drużynach, z seniorami i jutro spotkają się na jednym boisku – komentuje trener. A kto będzie faworytem tego spotkania? – Nie będę mówił, kto jest faworytem, cel mamy jeden – unika odpowiedzi Marzec, od razu stwierdzając, że nie chce też wracać do czerwcowych finałów, ponieważ wtedy grała zupełnie inna drużyna. Zdecydowanie lepiej pasuje przypomnieć mecz z rundy jesiennej, kiedy wiślacy pechowo przegrali w Wieliczce 2:3. – Uważam, że byliśmy lepszą drużyną. Błędy były kuriozalne, ale nie chce już wracać do nich. Skład w sobotę będzie inny. Wystąpią chłopcy, którzy chcą, są zaangażowani i wierzą w zwycięstwo. Na takich osobach będziemy w przyszłości budować skład – mówi trener.

Podkreślaliśmy dobrą postawę Wisły w ostatnich meczach, ale też trzeba oddać to, że nasz sobotni rywal jeszcze niedawno zanotował passę czterech zwycięstw z rzędu. Dopiero w dwóch ostatnich meczach podopieczni Pawła Zegarka zanotowali dwie porażki: z Jagiellonią Białystok i Legią Warszawa, ale zwłaszcza po spotkaniu z liderem drużyna „Pasów” była mocno chwalona przez trenera rywali. Z legionistami w pierwszym składzie wystąpiło dwóch zawodników pierwszej drużyny: Bartosz Kapustka i Mateusz Wdowiak. Skrzydłowy pauzuje za kartki, ale Kapustki można się spodziewać w kadrze meczowej Cracovii również w najbliższą sobotę.

Kilku drobnych zmian można spodziewać się również w składzie Białej Gwiazdy, chociaż ostatnio z dobrej strony pokazują się zawodnicy z rocznika 1998. – Podejrzewam, że wszyscy najlepsi zawodnicy z rezerw zagrają. Wydaje mi się, że do tego meczu podejdą zmotywowani, bo zawsze tak podchodzili. My, natomiast, zrobimy wszystko, żeby na własnym stadionie odnieść sukces. Przewiduję w jutrzejszym meczu kilku zawodników młodszych i mam nadzieję, że z każdym meczem będą się rozwijali bardziej – głośno myśli trener. W Wiśle najwięcej bramek strzelił Adrian Wójcik (w całym sezonie jedenaście), z kolei w Cracovii Dawid Surma, który ma na swoim koncie o jedno trafienie od naszego napastnika więcej. Kogo najbardziej obawia się nasz trener? – Nigdy nikogo się nie obawiamy – unika odpowiedzi Marzec. – Boisko wszystko zweryfikuje. Na pewno o randze spotkania nikogo nie trzeba uświadamiać i mam nadzieję, że zrewanżujemy się Cracovii za ostatnią porażkę – zapowiada Dariusz Marzec, jednocześnie zapraszając kibiców do przyjścia w sobotę na Stadion Miejski im. Henryka Reymana przy ul. Reymonta 22: – Zawsze lepiej się gra, gdy trybuny nie są puste. W obu drużynach wystąpią zawodnicy utalentowani i myślę, że pora tego meczu też jest zachęcająca do przyjścia na stadion – uśmiecha się trener.

Przypomnijmy: spotkanie 26. kolejki Centralnej Ligi Juniorów pomiędzy Wisłą Kraków, a Cracovią odbędzie się w sobotę o 10:30 na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana przy ul. Reymonta 22. Wstęp wolny!

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x