CLJ: Porażka po dobrej grze w Kielcach

14
Marzec
2015

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-17

DSC_0809

W ramach 19. kolejki Centralnej Ligi Juniorów zawodników Wisły Kraków czekał trudny wyjazd do Kielc na mecz z miejscową Koroną. Pomimo dobrej postawy na boisku, wiślacy wracają do domu bez punktów, ostatecznie przegrywając 2:3.Drużynę w tym meczu mogę pochwalić. Skład jest diametralnie inny od tego z poprzedniego spotkania, a mimo, że przegrywaliśmy 2:0, to potrafiliśmy się podnieść, chłopaki zostawili kawał serca. Wynik nie odzwierciedla gry na boisku – stwierdził trener Wisły Kraków Dariusz Marzec. – Byłem pełen obaw czy przy 2:0 będziemy dalej grali tak, jak graliśmy. Optymizmem napawa, że pomimo straconych dwóch bramek dalej grali swoje i wyrównali. Szkoda, bo powinniśmy wracać z punktami.

Mecz rozpoczął się w najgorszy możliwy sposób. W 55. sekundzie gospodarze wykorzystali błąd w obronie Wisły i po wrzutce w pole karne prowadzili 1:0. Wisła zaczęła dążyć do wyrównania, jednak to Korona potrafiła strzelić kolejną bramkę. Akcja bliźniaczo podobna do pierwszego gola, z tym, że z drugiej strony boiska i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 0:2. – Na pewno byłem zdenerwowany, ale ich pochwaliłem, bo powiedziałem, że jak, tak będziemy grali to jesteśmy w stanie ten mecz wygrać, bo z gry jesteśmy lepsi mimo tego, że przegrywamy 0:2 – powiedział Marzec. W drugiej połowie Biała Gwiazda ponownie była w natarciu, jednak do 70. minuty wszystkie próby zdobycia gola były nieskuteczne. Dopiero wtedy Adrian Wójcik wykorzystał dobrą wrzutkę Jakuba Dziubasa i strzelił bramkę kontaktową. W 83. minucie było już 2:2, dzięki bramce Patryka Michniaka z asysty Jakuba Janura. Korona wznowiła grę od środka i gdy wydawało się, że to Wisła tutaj zada decydujący cios, to piłkarze z Kielc wykorzystali błąd Mateusza Wieczorka, posyłając piłkę do pustej bramki. W ostatniej minucie meczu wyrównać mógł Ernest Świętek, ale będąc w doskonałej sytuacji przestrzelił. – Po meczu zapytałem się, czym był zaskoczony. Jest napastnikiem i w przyszłości powinien być bardziej skoncentrowany w takich sytuacjach. Właśnie takie momenty trzeba wykorzystywać a wtedy mecz zakończyłby się wynikiem 3:3. W drugiej połowie byliśmy drużyną lepszą, „doszliśmy” przeciwnika i gdy wydawało się, że strzelimy następną, błąd popełnił nasz bramkarz – podsumował Marzec, który zwrócił również uwagę na fakt, że w jego drużynie wystąpiło tylko czterech zawodników z rocznika 1996.

Korona Kielce – Wisła Kraków 3:2 (2:0)
70’ Wójcik, 83’ Michniak
Wisła: Wieczorek – Dziubas, Michniak, Skrzypek, Janur – Kociołek (70’ Szlachta), Chlebowski, Wąsikowski, Porębski (88’ Świętek), Purcha (55’ Ryś) – Wójcik

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x