2002: Weekendowe sparingi Wisły we Lwowie

27
Luty
2017

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-15

2002-kopiowanie

Podczas trzydniowego pobytu we Lwowie, Wisła Kraków 2002 rozegrała dwa mecze sparingowe. W pierwszym z nich uległa rówieśnikom z Karpat Lwów 2:0, z kolei w drugim musiała uznać wyższość SMS Karpaty Lwów przegrywając 2:1. Jedyną bramkę dla podopiecznych Adriana Filipka zdobył Jakub Galos.

Wisła Kraków 2002 w piątek wyruszyła w drogę do Lwowa. Zawodnicy wieczorem zameldowali się na Ukrainie, a następnego dnia o godzinie 10:00 rozgrywali swój pierwszy mecz z oddziałem szkolnym Karpaty Lwów. Po spotkaniu i zjedzonym obiedzie trenerzy wraz z zawodnikami udali się na zwiedzanie miasta. Pierwszym punktem na mapie Wiślaków był Cmentarz Łyczakowski, gdzie mieści się Cmentarz Orląt Lwowskich, następnie skierowano się do centrum Lwowa, aby zwiedzić m.in. rynek. Spacer zakończył się wieczorną kolacją. Niedziela wyglądała podobnie, z tym że nie było już czasu na dalsze zwiedzanie. Po wspólnym śniadaniu, przed południem rozegrano sparing z Karpatami Lwów.

Sobotnie spotkanie z Ukraińcami rozpoczęło się w sobotę o 10:00. Pierwsza część spotkania to dominacja gospodarzy, który w pierwszej połowie przeważali, mieli więcej z gry. Ukraińcy swoją przewagę udokumentowali zdobyciem bramki, która padła po błędzie Wiślaków. Spotkanie od samego początku toczyło się w szybkim tempie, było dużo walki, kontaktu fizycznego. Wpływ na to z pewnością miało mniejsze boisko. Obraz w drugiej części spotkania wyrównał się. Wisła miała swoje szansę m.in. dobry strzał z rzutu wolnego oddał Aleks Leśniak. Wydawało się, że faulowany w polu karnym jest Wiktor Szywacz, jednak arbiter spotkania nie zdecydował się podyktować jedenastki. Później Szywacz trafił do bramki przeciwnika, jednak trafienie nie zostało uznane, a sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Ukraińcy w drugiej części gry podwyższyli wynik spotkania na 2:0, wykorzystując rzut karny.

W pierwszej połowie lepiej grały Karpaty, które miały więcej z gry. Ukraińcy postawili ciężkie warunki, my odpowiedzieliśmy tym samym. W drugiej części mecz się wyrównał. Spotkanie było toczone w szybkim tempie, boisko było dosyć małe, było dużo walki oraz kontaktu fizycznego. Pierwszą bramkę straciliśmy po naszym błędzie, z kolei druga padła po wątpliwym rzucie karnym, gdzie nam w podobnej sytuacji arbiter nie odgwizdał jedenastki. Jeżeli chodzi o drugą część gry to jestem z niej zadowolony, jednak pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była dobra – skomentował sobotnie spotkanie z Karpatami Lwów trener Adrian Filipek.

W niedzielne przedpołudnie Wisła Kraków 2002 mierzyła się ze swoimi rówieśnikami z Karpat Lwów. Sobotni i niedzielny przeciwnik Wiślaków był bardzo zbliżony potencjałem, dlatego też obraz gry był bardzo podobny. Bardzo dobrze prezentował się skrzydłowy Karpat – zdobywca dwóch bramek. Warto zaznaczyć, że pomimo młodego wieku jest on zakontraktowany w klubie jako profesjonalny piłkarz, a także jest powoływany do reprezentacji narodowej. Wisła Kraków przeprowadziła bardzo składną akcję, która rozpoczęła się od odebrania piłki, następnie przeniesiono ciężar gry na drugą stronę boiska, gdzie Daniel Wolak posłał prostopadła piłkę do Jakuba Galosa, a ten podcinką skierował ją do siatki. W pierwszej części gry zarysowała się przewaga Ukraińców, którzy dominowali, jednak w drugiej połowie sytuacja znacznie się zmieniła i to Wisła była zespołem przeważającym.

Nasz drugi mecz był podobny do tego sobotniego. Obie bramki dla Karpat padły po stałych fragmentach gry. My skonstruowaliśmy bardzo składną akcję, która bardzo dobrze została wykorzystana przez Jakuba Galosa. Pierwsza część gry w naszym wykonaniu była bardzo słaba, w drugiej połowie sytuacja na boisku zmieniła się o 180 stopni. Pierwsza i druga połowa wyglądały tak samo, tyle, ze w pierwszej grały Karpaty, natomiast w drugiej Wisła – podsumował niedzielne spotkanie trener.

Karpaty Lwów – Wisła Kraków 2:0 (1:0)

SMS Karpaty Lwów – Wisła Kraków 2:1 (2:1)
Jakub Galos

Barwy Białej Gwiazdy reprezentowali: Bartosz Matoga, Szymon Goch – Aleksander Buksa, Jakub Galos, Bartłomiej Gierek, Konrad Konik Jakub Kulig, Aleks Leśniak, Daniel Muniak, Patryk Pischinger, Michał Przybyło, Wiktor Szywacz, Adam Warmuz, Daniel Wolak, Jakub Zima, Bartosz Pietruszka, Daniel Hoyo – Kowalski, Patryk Fundament, Mateusz Kulma oraz zawodnik testowany

W podróż do Lwowa Wisła Kraków udała się bez kilku swoich zawodników. Na Ukrainę nie pojechali kadrowicze: Kacper Masny oraz Sławomir Chmiel. Kontuzje wykluczyły: Jakuba Nazimka, Michała Supela, Mateusza Grzybowskiego oraz Jakuba Banasika. Tylko kilka minut rozegrał Aleksander Buksa, który miał potłuczoną kość ogonową, odczuwał ból, więc trenerzy nie chcieli ryzykować pogłębienia urazu.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x