2001: Festiwal pięknych bramek w Katowicach

26
Listopad
2016

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-16

2001-kopiowanie

Mimo ogromu sytuacji Wisła 2001 dopiero w ostatniej minucie meczu zapewniła sobie wygraną z rówieśnikami z Gieksy Katowice. Podopieczni trenera Marcina Pluty wygrali 3:2.

Po spotkaniu rocznika 2000 na boisko wyszli zawodnicy młodsi. Przewaga Wisły zarysowała się bardzo szybko, a już po dziesięciu minutach dwie dobre okazje miał Kacper Durda, ale najpierw uderzył niecelnie, a później bramkarz z Katowic w sytuacji jeden na jednego obronił nogami. Wiślacy prowadzenie i tak objęli, gdy po rzucie rożnym piłka spadła przed pole karne, a najszybszy przy niej był Kamil Bentkowski, który mierzonym strzałem z okolic 25. metrów otworzył wynik spotkania. Jeżeli podobać się mogła bramka Filipa Handzlika z wcześniejszego meczu to trafienie „Benego” stało na podobnym poziomie.

Prowadzenie nie zwolniło Białej Gwiazdy z kolejnych ataków. W 25. minucie podwyższyć mógł Maciej Grojec, ale w dobrej sytuacji przestrzelił. Chwilę później Durda odebrał piłkę przed polem karnym i odegrał do Damiana Korczyka, ale najlepszy zawodnik Akademii w październiku posłał piłkę w ręce bramkarza. Ta dwójka wykreowała świetną okazję w 30. minucie. Korczyk znalazł się na prawym skrzydle, dograł piłkę dochodzącą do bramki, ale niekryty na piątym metrze Durda uderzył po niewłaściwej stronie słupka. Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy gospodarze odgryzli się bardzo skutecznie. Jeden z zawodników Gieksy prawdopobobnie dośrodkowywał, ale wyszedł mu z tego świetny strzał, trudny do obrony dla Kamila Brody, który wcześniej dwukrotnie pewnie wyłapał strzały katowiczan.

O ile w pierwszej połowie Wisła całkowicie zdominowała mecz, tak w drugiej do głosu zaczęła dochodzić Gieksa. Aktywny dzisiaj był Durda i choć tuż po przerwie nie wykorzystał dobrej okazji to w końcu się przełamał. W 54. minucie ładnym uderzeniem z powietrza dał Wiśle ponowne prowadzenie. Nie trwało ono jednak zbyt długo bo po sześciu minutach gospodarze wyprowadzili skuteczny kontratak wykorzystując błędy w obronie. Oba zespoły miały sytuacje, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatnie słowo należało do Wisły. Do piłki na skraju pola karnego podszedł Grzegorz Janiczak i podejmując wyzwanie Handzlika i Bentkowskiego uderzył z rzutu wolnego w taki sposób, że ta spadła za kołnierz bramkarza Gieksy. Po tym golu sędzia zakończył spotkanie. W sparingu rocznika 2001 GKS Katowice – Wisła Kraków 2:3.

Zaznaczyłem to chłopakom już w przerwie, że ich nonszalancja w polu karnym przeciwnika źle wpływa na nasze morale, a daje szansę przeciwnikowi i zamiast prowadzić do przerwy co najmniej 4:0 tracimy bramkę z jedynej sytuacji. W drugiej połowie chcieliśmy grać to samo, ale tempo trochę siadło. Przeciwnik zaczął grać agresywniej i mecz zrobił się wyrównany. Jednak przede wszystkim cieszy dominacja w pierwszej połowie, bo jeżeli dominujesz w meczu to sytuacje będziesz stwarzał, a nad skutecznością trzeba pracować cały czas – podsumował mecz trener Marcin Pluta.

GKS Katowice – Wisła Kraków 2:3 (1:1)
Kamil Bentkowski 13′, Kacper Durda 54′, Grzegorz Janiczak 80′

Wisła Kraków: Kamil Broda – Adrian Gałka, Klaudiusz Kaczkowski, Dawid Jampich, Szymon Windys – Maciej Grojec, Kamil Bentkowski, Grzegorz Janiczak, Bartosz Główczyk, Damian Korczyk – Kacper Durda oraz zawodnik testowany, Jakub Zawada, Michał Cienkosz, Arkadiusz Kasia

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x